QUIZ

Już za około dwa tygodnie ruszy długo wyczekiwana faza grupowa Ligi Mistrzów. Sprawdźcie swoją... ROZWIĄŻ QUIZ

CELTA VIGO - FC BARCELONA

23.09.2015, godzina 20:00 miejsce: Estadio Balaídos, sędzia spotkania: Mallenco A., widzów: 23311

Celta Vigo 4:1

do przerwy
2:0
FC Barcelona

Bramki:

Nolito (26.)

Iago Aspas (30.)

Iago Aspas (56.)

John Guidetti (83.)

Kartki:

Hugo Mallo (79.)

Sergi Gómez (90.)

Trener:

Eduardo Berizzo

Dramat na Balaidos - Celta Vigo vs. FC Barcelona 4:1

Relacje Cezary Kawecki @23.09.2015 | Przeczytano 2413 razy

Dramat na Balaidos - Celta Vigo vs. FC Barcelona 4:1
Źródło: sport.es

FC Barcelona po fatalnym meczu poległa na Estadio Balaidos z Celtą Vigo aż 4:1. Jedyną bramkę dla Katalończyków w 80. minucie strzelił Neymar.

Przed pierwszym gwizdkiem wszyscy byli pewni, że mecz na Estadio Balaidos nie będzie należał do tych, w których Barca wyraźnie będzie dominować i przez znaczną część spotkania utrzymywać się przy piłce. Poza tym zespół Celty Vigo świetnie spisuje się w starciach z Katalończykami, o czym świadczą chociażby wyniki z poprzedniego sezonu. Składając wszystko w całość, pojedynek tych dwóch drużyn nie bez powodu nazywany był hitem kolejki.

Od samego początku gospodarze grali z wielkim animuszem, udowadniając tym samym swoją świetną formę. Bardzo aktywni w ofensywie byli Iago Aspas i Nolito i to właśnie ten duet stworzył dwie pierwsze groźne okazje pod bramką ter Stegena odpowiednio w trzeciej i siódmej minucie. Na odpowiedź Barcy nie trzeba było długo czekać - w 10. minucie po akcji Iniesty z Messim, ten drugim mocnym strzałem zatrudnił Sergio Alvareza, ale golkiper Celty poradził sobie z akcją Argentyńczyka. Pięć minut później podobną akcją popisał się Neymar, ale i tym razem lepszy okazał się bramkarz rywali.

W kolejnych minutach piłka częściej znajdowała się na połowie Barcy, a Katalończycy tak naprawdę nie mieli pomysłów na zatrzymywanie ataków świetnie usposobionych gospodarzy. W 26. minucie Ter Stegen skapitulował po raz pierwszy - piłkę na lewym skrzydle otrzymał Nolito, podciągnął z nią kilka metrów, po czym cudownym strzałem przelobował bramkarza Barcy, wyprowadzając tym samym swój zespół na prowadzenie. Nie minęło nawet pięć minut, a ekipa z Vigo prowadziła już 2:0. W kole środkowym błąd popełnił Gerard Pique, futbolówka padła łupem Iago Aspasa, który po szybkim sprincie spokojnie przerzucił ją nad rozpaczliwie interweniującym Niemcem.



Goście po pół godziny byli w sporym szoku, ale praktycznie od razu próbowali odrabiać straty. Jeszcze przed przerwą swoje okazje mieli Messi, Neymar i Sergio Busquets, ale za każdym razem brakowało albo szczęścia, albo skuteczności. Pierwsze 45. minut zakończyło się więć dość wyraźną porażką Barcy i szczerze trzeba było przyznać, że Celta jak najbardziej zasłużyła na prowadzenie. W wykonaniu gości jak dotąd jedynym pozytywnym wydarzeniem było.. wsparcie Rafinhi przed pierwszym gwizdkiem.



Na drugą połowę Katalończycy wyszli o wiele bardziej zmotywowani, o czym świadczyły dwa groźne strzały Leo Messiego, z którymi jednak poradził sobie świetnie dysponowany Alvarez. Jak mawia piłkarskie porzekadło - niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. W 56. minucie na samotny wypad zdecydował się Iago Aspas, mijając sprytnie Daniego Alvesa i w sytuacji sam na sam nie miał problemów z pokonaniem Ter Stegena. Wiele wskazywało na to, że w tym meczu Barca z taką grą nic już nie ugra. Co więcej, istniało prawdopodobieństwo straty kolejnych goli, bowiem w ciągu kilku kolejnych minut podopieczni Eduardo Berizzo jeszcze dwukrotnie wychodzili z groźnymi kontratakami.

W dalszej części meczu gospodarze nieco cofnęli się do defensywy z myślą obrony wyniku. Była to więc okazja dla Barcy na zniwelowanie niekorzystnego rezultatu, a pomóc w tym miał między innymi Munir, który zastąpił na placu gry Sergiego Roberto. Po kilku próbach i coraz większej przewadze, w 80. minucie w końcu padła bramka na 3:1. Pięknym podaniem w pole karne popisał się Leo Messi, a tam znakomicie zachował się Neymar, który płaskim strzałem pokonał Sergio Alvareza. Radość Katalończyków nie trwała jednak długo - trzy minuty później po szeregu błędów defensywy Barcy i asyście Nolito, do siatki trafił wprowadzony pięć minut wcześniej John Guidetti.

Po wymianie ciosów w ostatnim kwadransie, zawodnicy FC Barcelony nie byli w stanie ugrać czegokolwiek po stracie czwartej bramki. Warto wspomnieć, że podopieczni Luisa Enrique w tym sezonie już po raz drugi dali sobie wbić aż tyle goli - po raz pierwszy miało to miejsce w starciu o Superpuchar Hiszpanii przeciwko Athletikowi Bilbao. Recepta po pogromie na Balaidos - przetrwać, zapomnieć, przygotować się do kolejnego meczu.


Źródło: Własne

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (15 opinii) Obserwuj

Poziom: 42
dodano: 24.09.2015, 14:39, #1 jeykey1543
Jak to mówią młodzi ludzie: Masakracja.
+ 0 -
Poziom: 42
dodano: 24.09.2015, 14:39, #2 jeykey1543
Jak to mówią młodzi ludzie: Masakracja.
+ 0 -
Poziom: 34
dodano: 24.09.2015, 08:05, #3 artur_26
Czas zjeść swoje kapcie. Papierowy gigant okazał się tylko papierowym. Celta przyznaje grała pięknie, mądrze, nie widziałem prawie zupełnie jakiś ataków paniki przy tym czymś, co chyba miało być pressingiem Barcelony. Natomiast sama atakowała zawodników Barcy jakby walczyła o życie swoich bliskich. Do tego pokaz niezłych umiejętności technicznych i mamy cały obraz zespołu. Barcelona? Cóż, miała w tym meczy naprawdę sporo okazji, ale nie siedziało. Niestety Barca miała też zawodników, którzy głowy zostawili w szatni, traciła piłki w bardzo niebezpiecznych sytuacjach i nie asekurowała się przy ataku. W sumie zwycięstwo Celty zasłużone, Barca mimo wielu zwycięstw ewidentnie nie jest w formie. Może czas wkurzyć Messiego?
+ 0 -
Poziom: 84
dodano: 24.09.2015, 07:29, #4 Pustelnik
Sukces ma wielu ojców a porażka jest sierotą...
Naszymi sierotami w dniu wczorajszym byli przede wszystkim Busquets oraz Pique.Nie pamiętam tak słabego występu tej dwójki od kiedy grają w pierwszym składzie Barcy.
Nie znaczy to jednak,że tylko oni zawalili nam mecz.
Wszyscy (oprócz Neymara) zagrali bez polotu i bez wiary i aż nie mogłem się nadziwić,że mają taki problem aby odzyskać piłkę.
Wynik jednak nie oddaje tego co działo się na boisku bo gdyby nasi mistrzowie mieli lepiej nastawione celowniki to kto wie jak by to się skończyło.
Panowie nie rozpaczajcie teraz na forum tylko głowa do góry,bo jak mawiał inny klasyk,którego notabene nie lubię,"prawdziwych facetów poznaje się nie po tym jak zaczynają tylko po tym jak kończą".
+ 0 -
Poziom: 66
dodano: 23.09.2015, 22:00, #5 LukiGK1
Oglądałem wiele fatalnych meczy w naszym wykonaniu, ale ten jest chyba najgorszy. Nie widziałem nigdy gorszej gry. Najwięksi zawiedli. Po raz kolejny powtóże, że od kilku meczy Messi cieniarzy jakby mu się coś stało. Neymar mu wypracował kilka piłek, a ten wszystkie zepsuł. Suarez najgorszy mecz odkąd jest w Barcelonie. Pique, o którym dobrze myślałem przed dzisiejszym meczem zawalił dwa gole, a drugą szczególnie. Przy golu na 4:1 Mathieu spojrzał na Mascherano jakby to ten grał na lewej obronie. Francuzowi chyba się już nie chciało biegać. Luki w obronie jak za czasów Martino na ławce. Teraz braki kadrowe najbardziej widać. Rosell porobił przekręty to teraz stracimy cały sezon przez zakaz transferowy. Masakra! Idę se melisy zaparzyć bo chyba mnie zaraz rozwali!
+ 0 -
Poziom: 42
dodano: 23.09.2015, 23:25, #6 jeykey1543
Cały sezon? Ja nie wiem myślałem, że kibice Barcy są bardziej poważni. Rok temu też miało być źle, a było rewelacyjnie. Nawet jakbyśmy stracili ligę to możemy kupić w 2016 i wzmocnić braki. Trochę wiary, a nie polskie zrzędzenie. Nie oglądałem tego meczu, ale 4:0 z Atletickiem obawiam, że bardziej bolało.
+ +1 -
Poziom: 42
dodano: 23.09.2015, 23:25, #7 jeykey1543
Cały sezon? Ja nie wiem myślałem, że kibice Barcy są bardziej poważni. Rok temu też miało być źle, a było rewelacyjnie. Nawet jakbyśmy stracili ligę to możemy kupić w 2016 i wzmocnić braki. Trochę wiary, a nie polskie zrzędzenie. Nie oglądałem tego meczu, ale 4:0 z Atletickiem obawiam, że bardziej bolało.
+ 0 -
Poziom: 66
dodano: 24.09.2015, 00:05, #8 LukiGK1
Z Bilbao bolało, ale to nie były rozgrywki ligowe, w których w tabeli trwa zacięta walka o fotel lidera. Wiadomo przegraliśmy wtedy walkę o ważne trofeum, ale w tamtym meczu mieliśmy mało okazji do zdobycia gola, a w spotkaniu z Celtą było dużo okazji, a je zmarnowaliśmy. Mamy najmocniejszą ofensywę w Europie, a nie potrafimy czasami łatwego sam na sam wykończyć. Owszem, w tamtym sezonie też się nic nie zapowiadało na to, że go skończymy z potrójną koroną, ale w tej kampanii nie dość , że łapią naszych grajków urazy to jeszcze nie mamy ich kim zastąpić.
+ 0 -
Poziom: 42
dodano: 24.09.2015, 00:21, #9 jeykey1543
Znowu piszesz bez sesnu. Ważne trofeum? Nie żartuj. Straciliśmy wtedy najmniej ważne trofeum, ale potrzebne by zdobyć 6 pucharów. Mecz ligowy jest istotny, ale o trofeum nie przesądza. Tamten wynik bolał, bo graliśmy piach. Potem rewanż u siebie też blamaż. Teraz straciliśmy punkty, Bravo musi wrócić do bramki Roberto do obrony albo na ławkę, a Alba na LO.
+ +1 -
Poziom: 66
dodano: 24.09.2015, 01:08, #10 LukiGK1
Skoro potrzebowaliśmy Superpucharu Hiszpanii, żeby móc zdobyć sekstet to nie było to ważne trofeum? Ok sam w sobie ten Superpuchar to marne trofeum jak na Klub o potencjale Barcelony, ale my chcieliśmy zdobyć w tym roku wszystko, dlatego jego stratę odczuliśmy szczególnie. Oczywiście, że wysoka porażka wtedy na San Mames bolała, ale ja oceniłem samą grę. Przypomnij sobie, że wtedy w tamtym meczu grało kilku rezerwowych, a wczoraj z Celtą praktycznie pierwszy skład.
Sam nie wiem jak mogliśmy w tak mocnym składzie tak wysoko przegrać.
Jak byśmy taką ekipą grali wtedy na San Mames to wynik byłby na pewno inny, ale tego się już nie dowiemy.
+ 0 -
Poziom: 42
dodano: 24.09.2015, 02:15, #11 jeykey1543
Sekstet czy nie sekstet dla mnie najbardziej liczą się puchary całosezonowe, a te trzy superpuchary to jest dodatek. Bolało, że do 0, bolało, że 4 gole. Z Celtą pierwszy skład. Może, ale w praktyce to Mathieu nie grał tam gdzie mu wychodzi, Roberto znowu zawiódł w pomocy, a co do bramkarza nie bd się wypowiadał, czekam na Bravo. Może większość podstawowego składu grała, ale w piłce decydują niuanse. Widziałem skrót Bayernu-Wolsburg i jakby zawodników Wilków strzelił do pustej to wątpię, żeby Lewy zrobił to co zrobił. Debil Neuer się znowu popisał, a nasz Ter Stegen ze złych wzorców bierze przykład. Mecz zły. Kolejny w którym tracimy 4 gole. Sytuacja jest gorsza niż punkty w tabeli, ale to Barca więc liczę na szybki powrót na właściwe tory.
+ +2 -
dodano: 24.09.2015, 01:33, #12 RBD [31.63.157.189]
hahaha widac ze barca pachołki gz obronców macie znakomitych xd
takie same ofermy jak te co siedz na tym forum hahaha
+ -3 -
dodano: 24.09.2015, 01:39, #13 ssijpento [31.61.138.239]
Odezwał się kur.wa znawca, nie zapomnij, że sezon temu zaczynaliśmy podobnie, a jak to się skończyło każdy wie, cwaniaczku.
+ +3 -
Poziom: 30
dodano: 23.09.2015, 22:00, #14 Norbert_FCB
Przecież to była parodia. Żadnemu zawodnikowi nie chciało się biegać na boisku, a to co grał Alves z Pique to była komedia strata za stratą. Można do tej kolekcji dodać też Ter Stegena niby teoretycznie nie miał szans przy żadnej bramce to przy 2 i 3 gościu stoi jak słup soli na 7m a przeciwnik leci od połowy sam na sam zamiast skrócić kąt do szesnastki to soi i skacze jak małpa tylko teraz czekać aż Bravo wróci bo na razie Ter Stegen to kpina. Kolejny mecz pokazał że Roberto nie nadaje się do gry w pomocy. Iniesta ciągłe bezsensowne kiwki i straty. Mascherano to samo. Mathieu kompletnie bezproduktywny jedynie Messi z Neymarem od czasu do czasu próbowali coś stworzyć, ale oczywiście skuteczność. Suarez tylko by się z gościami przepychał i nic z tego nie wynikało. Może potrzeba było takiego meczu bo Barca od początku sezonu grała bardzo słabo choć wszystko wygrywała na farcie. Może się obudzą jak w zeszłym sezonie po meczu z Sociedad.
+ 0 -
Poziom: 29
dodano: 23.09.2015, 21:57, #15 njf10sao
Totalna porażka..Jedynym zawodnikiem Barcy który cokolwiek ugrał był Neymar, zresztą udowodnił to bramką. Messi kilka dobrych momentów, ale tak jak Suarez mało co wniósł do gry
+ 0 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.