QUIZ

W pierwszym meczu na Camp Nou w sezonie ligowym 2015/16, FC Barcelona zmierzy się z Malagą.... ROZWIĄŻ QUIZ

PSG - FC BARCELONA

14.02.2017, godzina 20:45 miejsce: Parc des Princes, sędzia spotkania: Szymon Marciniak

PSG 4:0

do przerwy
2:0
FC Barcelona

Bramki:

Ángel Di Maria (18.)

Julian Draxler (40.)

Ángel Di Maria (55.)

Edinson Cavani (71.)

Kartki:

Adrien Rabiot (3.)

Trener:

Unai Emery

Żenada i wstyd. Pogrom w Paryżu

Relacje Patryk Tabak @14.02.2017 | Przeczytano 4325 razy

Żenada i wstyd. Pogrom w Paryżu
Źródło: Mundo Deportivo

Barcelona przegrała na wyjeździe z PSG 0:4 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Od pierwszych minut dominacja mistrza Francji na boisku nie podlegała żadnym wątpliwościom. Podopieczni Unai'a Emery'ego grali bardzo dobrą, dojrzałą, ale przede wszystkim szybką piłkę. Katalończycy zostawiali swoim rywalom dużo miejsca, przez co nie mieli oni problemów z wchodzeniem w pole karne Blaugrany. Już w 11. minucie kapitalną sytuację miał Matuidi, jednak fantastycznie interweniował Ter Stegen. Dobitka Rabiota wylądowała już w rękawicach Niemca. Co się odwlecze to nie uciecze - osiem minut później w siatce wylądował strzał Di Marii z rzutu wolnego. Fatalnie zachował się mur - piłka leciała bowiem na wysokości głów piłkarzy i nie miała opcji go przekroczyć. Po bramce nieśmiało obudzili się goście, jednak wciąż brakowało dobrej sytuacji. Ta nadeszła w 28. minucie, jednak Andre Gomes wywalczył jedynie rzut rożny w bardzo dobrej sytuacji. Od tamtej pory znów lepsi byli Paryżanie, którzy w pierwszej połowie udokumentowali wyraźną przewagę jeszcze jednym golem - w 40. minucie w pole karne wszedł Julian Draxler i mocnym strzałem na dalszy słupek podwyższył prowadzenie swojej drużyny. Wcześniej kilkukrotnie zespół od straty gola ratował Ter Stegen. Do przerwy katastrofa, każdy liczył, że w drugiej odsłonie zobaczymy lepszą grę podopiecznych Luisa Enrique. Na plus zapisać można jedynie Neymara.

Jeśli pierwsza połowa była żenująca, to drugą można nazwać chyba tylko dwoma słowami. Wstyd i hańba. Jeśli ktokolwiek choć łudził się, że Luis Enrique odpowiednio zmotywuje piłkarzy w przerwie, był w srogim błędzie. Znów to Paryżanie grali lepiej i udokumentowali to kolejnym golem. W 55. minucie po mistrzowskim wyjściu spod pressingu, bramkę z dystansu, a drugą w meczu, zdobył Angel Di Maria. Dopiero trzy minuty później z boiska zszedł Andre Gomes, który gdyby dzisiejszy mecz oglądał z pozycji trybun, z pewnością otrzymałby wyższe noty. Mówiąc krócej - gdyby Portugalczyk nie grał, grałby lepiej niż jak grał. PSG prowadziło 3:0, a wydawało się, jakby było na odwrót. Francuzi wciąż grali lepiej. W 73. minucie zdobyli kolejną bramkę - tym razem Edinson Cavani wykorzystał składną akcję swojej drużyny. Dopiero wtedy coś się w grze gości ruszyło, choć dalej nie było to to, o co wszystkim chodziło. Próbował Neymar, piłka przeszła obok bramki. Próbował Umtiti, piłka uderzyła w słupek. Ale właściwie... co to zmienia?

Choć prawdopodobnie nie braknie głosów o wierze w remontadę, to z przykrością trzeba stwierdzić, że obecnej Barcelonie bliżej jest do powtórzenia wyniku 0:3 z rywalizacji z Bayernem Monachium, niż jakiejkolwiek realnej walki o awans do ćwierćfinału.

Tradycyjnej ankiety z wyborem najlepszego piłkarza Barcelony w tym meczu nie będzie. Nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego.


Źródło: Tekst własny

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (18 opinii) Obserwuj

dodano: 16.02.2017, 11:44, #1 Maldini [83.29.151.111]
SuperPatsonFCB@ jak sie tekst pisalo? :D mi sie czyta dobrze i mam nadzieje ze bedzie wiecej tekstow po takich meczach :D
+ -1 -
dodano: 15.02.2017, 08:52, #2 Pan dziad [37.47.203.180]
Pamiętacie ten dwumecz z Ac Milanem w Lidze mistrzów , gdzie barca dostała na wyjezdzie 2:0 , a u siebie wygrała 4:0 ,miejmy nadzieje że tak się właśnie stanie i bedzie dogrywka
+ +1 -
Poziom: 42
dodano: 15.02.2017, 15:36, #3 jeykey1543
2:0 to jest różnica, ale póki piłka w grze. Enrique ma czas do 8 marca. Inaczej chyba trzeba będzie szukać kogoś z nowymi pomysłami.
+ 0 -
dodano: 15.02.2017, 00:52, #4 REAL [78.11.90.2]
wspaniały wieczór widzieć ryje katolońców schodzących z boiska tak omieszonych buhaha możecie frajerzy walkowera dać żeby nie padł rekord ligi m w dwumeczu a sory to wy macie rekord z bajernem 7-0 ahahahahah dobrze wam tak frajery
+ -4 -
Poziom: 58
dodano: 15.02.2017, 01:07, #5 ZLATKO
Człowieku ci "katalońce" żyją jak pączki w maśle w Barcelonie, wygrali wszystko i dołożą jeszcze wiele pucharów w swojej karierze, a twoim jedynym "sukcesem" są erotyczne sny z Ronaldo o czym sam wspominałeś ;)
+ +2 -
dodano: 15.02.2017, 08:19, #6 REAL [78.11.90.2]
boli się piczka ?ahhahaha jak cała kutalonie pięknie wypieliście pupkę na walentynki dla PSG :D
+ -4 -
Poziom: 20
dodano: 15.02.2017, 12:00, #7 Jarek ST
widac kompleksy wychodza , przescieradła rozkładac w halach tesco
+ +1 -
Poziom: 41
dodano: 15.02.2017, 08:35, #8 budrys60
Jak się jest fanem swojej drużyny to na dobre i na złe.Niestety to co wczoraj pokazali to woła o pomstę do nieba.Wszyscy z wyjątkiem może Neymara grali tak jakby dzień przed meczem zdrowo pobalangowali i mieli sporego kaca.PSG przygniotło ich i postawiło pod ścianą.O awansie raczej możemy tylko pomarzyć,chociaż słowami klasyka"piłka jest okrągła,a bramki są dwie".Zostaje nam tylko wiara a ona umiera ostatnia.
+ +1 -
Poziom: 58
dodano: 14.02.2017, 22:53, #9 ZLATKO
Ja tam nie zamierzam wstydzić się czy wyrzekać drużynie, której kibjcuje. Takie porażki zdarzały się w ostatnich latach nie tylko nam, ale i Bayernowi czy Realowi. Zdarza się nawet takim drużynom. Prawdziwi kibice po prostu dalej kibicują i jeszcze bardziej wspierają swoich idoli w trudnych momentach. Mecz przegrany przede wszystkim przez bardzo słaby atak i pomoc(wyjątkiem Neymar). Busquets i Iniesta nie zdążyli wrócić do formy po kontuzjach. Za dużo chaosu i strat. Defensywa wcale nie zagrała najgorzej. Stracone gole to wynik kompletnego braku kontroli i strat pomocników i napastników. Obrońcy nie są wtedy po prostu w stanie nadążyć za akcjami. W rewanżu liczmy na powrót do formy Busquetsa i Iniesty i lepszej gry Messiego i Suareza. Wtedy będziemy jeszcze w stanie o coś powalczyć.
+ +2 -
dodano: 14.02.2017, 23:10, #10 Stary Dziad [37.248.164.60]
Takich strat nie odrobią.
Szansa na odrobienie wyniku 4-0 jest bardzo minimalna dla każdego zespołu.
Iluzoryczna w zasadzie. Niemalże żadna.
Nie dźwigną tego.

A krytykować fatalną grę trzeba i wstydzić kibicom jest się za co...
+ 0 -
Poziom: 58
dodano: 15.02.2017, 00:29, #11 ZLATKO
Oczywiście, że szanse na awans wydają się małe, ale nie zmienia to faktu, że będę oglądał rewanż i kibicował swojej drużynie. Z tym wstydem to się nie zgadzam. To jest sport. Takie wysokie porażki zdażają się każdemu, łącznie z klubami z topu. My o wiele częściej gromimy tak swoich rywali niż oni nas. To, że czasami my zostaniemy tak rozegrani jest tylko wyjątkiem, a nie regułą. Po przegranej w dwumeczu z Bayernem 0-7 w 2013 roku potrafiliśmy 2 lata później wygrać potrójną koronę. To jeden z przykładów, że po takich trudnych okresach potrafimy odrodzić się jak feniks z popiołów. Prędzej lub później, ale jednak.
+ +2 -
Poziom: 42
dodano: 15.02.2017, 00:34, #12 jeykey1543
Boję się, żeby nie zaaplikowani nam jeszcze tych 3 bramek. Będzie ciężko o awans, ale Barca potrafi grać. Dwa strzelone gole na początku dałyby nadzieję. Jeśli nic nie strzelimy do połowy to już po rybach, Musimy PSG zgnieść psychicznie. Oni nie potrafią się tak dobrze bronić jak atakować, ale mogą stracić i 3 gole i będzie dla nich fajnie.
+ +1 -
Poziom: 19
dodano: 15.02.2017, 03:58, #13 Kamil Rabenda
nie kochamy barcy za jej zwycieztwa, tylko pomimo porazek.
Takie mecze odrozniaja kibicow od sezonowiczow. dalismy ciala trudno taki jest sport. gdy my wygrywalismy z relem 5:0 , real tez musial to przelknac.
+ +1 -
Poziom: 19
dodano: 15.02.2017, 03:59, #14 Kamil Rabenda
nie kochamy barcy za jej zwycieztwa, tylko pomimo porazek.
Takie mecze odrozniaja kibicow od sezonowiczow. dalismy ciala trudno taki jest sport. gdy my wygrywalismy z relem 5:0 , real tez musial to przelknac.
+ 0 -
dodano: 15.02.2017, 02:29, #15 tulipan [83.21.210.145]
Można oczywiście mieć pretensje do zawodników, którzy poza Neymarem i Ter Stegenem zagrali katastrofalnie, ale ten mecz obnażył warsztat trenerski Enrique. Emery w każdym detalu rozpracował Barcę. Enrique, co weszło mu w zwyczaj,po prostu nie odrobił lekcji. Nie ma co rozpaczać, bo na taką klęskę zanosiło się od dawna. Traf chciał,że padło na PSG.
+ 0 -
dodano: 14.02.2017, 22:49, #16 Stary Dziad [37.248.164.60]
Ankieta?
Neymar i...nic dalej.
To nie tylko nie będzie awansu dalej, ale i trypletu.
Pociągnie ten mecz za sobie wiele innych skutków.
Byli wolni, nie podjęli walki. Niemalże wszyscy.
Dlaczego nie chciało im się grać. Nazwisk nie wymienię, szkoda czasu.

I kto by się tego spodziewał, skoro ostatnio byli na wznoszącej się fali.
I na prawdę nieźle im szła gra.
Przegrać można, ale po walce i nie takim wynikiem.

Enrique odejdzie.
Potem nowy trener.
Potem budowa innej już może Barcelony.
Tak, ten mecz to rozpoczał.
Początek końca tego zespołu.
+ 0 -
Poziom: 66
dodano: 14.02.2017, 23:03, #17 LukiGK1
Dokładnie. Wierni po zwycięstwach, wierni po porażkach. Ale nie ma co bronić piłkarzy i łudzić się, że w tym sezonie coś wielkiego możemy ugrać. Potrzebne są zmiany. Co innego przegrać po walce, a co innego jak się nie chce grać.
+ +1 -
Poziom: 66
dodano: 14.02.2017, 23:00, #18 LukiGK1
Nie będę nikogo usprawiedliwiał. Zagraliśmy tak jakby mecz miał się sam wygrać. Tak samo jak rewanżowy mecz z Atletico. Nie wiem czy nasi piłkarze mieli jakąś zaliczkę z pierwszego meczu w głowach? Teraz pewnie sobie przypomnieli, że to był pierwszy mecz. Rewanż dopiero będzie i nie ma się co oszukiwać, że zagramy w nim o pietruszkę. Barca potrafi każdego rozklepać, ale ten wynik nie jest do odrobienia. MSN najgorszy występ w życiu. Po stratach Messiego straciliśmy gola, jak nie dwa. Suarez... On w ogóle grał w tym meczu? Jedynie Neymar coś tam chciał zdziałać, ale za bardzo znowu liczył razem z Messim na to, że sędzia będzie gwizdał na nim faul po byle dotknięciu. Marciniak poprowadził te zawody bardzo dobrze. Długo czekałem aż poprowadzi jakiś nasz mecz i w końcu się doczekałem, ale szkoda, że nie zagraliśmy w nim jak prawdziwa FC Barcelona. Teraz w Klubie zrobi się nerwowo. Ktoś jeszcze wierzy, że Enrique zostanie? LM dla Barcy jest najważniejsza. Ten sezon przypomina mi bardzo rok, w którym nasz zespół opuścił Guardiola. A może faktycznie potrzebujemy nowego charyzmatyka na ławkę, który wstrząśnie zespołem i wzmocni porządnie skład. Obrona dzisiaj zagrała fatalnie. Jak zwykle najgorsze były boki. Alba biegał więcej na pozycji Neymara niż na LO. A Roberto jest ostatnio cieniem samego siebie. Dawno nie odpadliśmy już w 1/8 finału, a na to się zapowiada. Przynajmniej piłkarze będą mieli siłę na mecze w lidze, ale z taką grą jeszcze stracimy punkty z nie jednym słabeuszem w lidze. Lucho! Wybiła ostatnia godzina, żeby ogarnąć naszych grajków!
+ 0 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.