QUIZ

Już za około dwa tygodnie ruszy długo wyczekiwana faza grupowa Ligi Mistrzów. Sprawdźcie swoją... ROZWIĄŻ QUIZ

REAL MADRYT - FC BARCELONA

23.12.2017, godzina 13:00 miejsce: Estadio Santiago Bernabéu, sędzia spotkania: José María Sánchez Martínez, widzów: 80264

Real Madryt 0:3

do przerwy
0:0
FC Barcelona

Bramki:

Luis Suárez (54.)

Lionel Messi (64. karny)

Aleix Vidal (90+3)

Kartki:

Thomas Vermaelen (18.)

Sergio Busquets (88.)

Król jest tylko jeden!

Relacje Dawid Rajewski @23.12.2017 | Przeczytano 2725 razy

Król jest tylko jeden!
Źródło: FCB

Duma Katalonii rozbiła Real Madryt na Estadio Santiago Bernabéu wynikiem 0:3. Królewscy mają już 14 punktów straty do liderującej Barcelony.

To był mecz dwóch połów. Wydawało się, że Królewscy wyszli na murawę Santiago Bernabeu z zamiarem rozbicia Barcy. Już w drugiej minucie Cristiano Ronaldo pokonał Marca-Andre ter Stegena, ale był na spalonym. Niedługo później Portugalczyk miał kolejną fenomenalną szansę, ale fatalnie skiksował i nie trafił w piłkę. Gospodarze nie przestawali nacierać na bramkę Katalończyków, ale tam fenomenalnie spisywał się najlepszy golkiper La Liga, a w końcówce pierwszej połowie pecha miał Karim Benzema, który trafił w słupek.

Real do przerwy bez wątpienia mógł się podobać. Piłkarze Zidane’a, po nieudanym początku sezonu, ostatnio wydawali się odnajdować esencję swojej gry. Znowu oglądaliśmy agresywny, bardzo wysoki pressing. Jego dowodami były kolosalne problemy Barcy z wyprowadzaniem piłki. Nawet Sergio Busquets czy Andres Iniesta musieli ratować się wybiciami piłki na aut. Francuski trener zaskoczył, poświęcając Isco na rzecz zagęszczenia środka pola i wprowadzenia Mateo Kovacicia. I – do przerwy – jego decyzja wydawała się świetna. Goście nie mieli miejsca, gospodarze atakowali skrzydłami, z gry wyłączony był Leo Messi, a Chorwat był bodaj najlepszym piłkarzem na murawie.

Po przerwie wszystko się zmieniło. Real stracił wszystkie atuty – agresywność, pewność w grze czy umiejętność ograniczania rywali. Przebudzona Barcelona wykorzystała jego problemy. W 54. minucie na 1:0 strzelił Luis Suarez, który wykończył fenomenalną kontrę wyprowadzoną przez Ivana Rakiticia. Fatalny błąd popełnił Kovacić, który niespodziewanie odpuścił swojego rodaka i skupił się na Messim, który jednak w tej akcji nie brał większego udziału. Dla Urugwajczyka było to dziesiąte trafienie w tym sezonie (drugie miejsce w klasyfikacji Pichichi) i już piąty gol w El Clasico od czasu transferu do Barcelony w 2014 roku. Co ciekawe, w tym okresie żaden piłkarz nie był takim katem Los Blancos.

Chwilę po stracie gola Real mógł stracić Sergio Ramosa, który w idiotyczny sposób uderzył Suareza, ale sędzia go oszczędził. Niedługo później Królewscy grali jednak w dziesiątkę. Po kontrze Barcelony doszło do kosmicznego zamieszania w polu karnym, po którym na bramkę uderzył Luis Suarez. Jego strzał ręką zatrzymał Dani Carvajal i tym razem sędzia Jose Maria Sanchez Martinez nie miał wątpliwości. Prawy obrońca Realu został wyrzucony z boiska, a Leo Messi z rzutu karnego zdobył 25 bramkę w El Clasico i już 54 w tym roku kalendarzowym, dzięki czemu jest najlepszym strzelcem na świecie.

W końcówce Zidane rzucił wszystko na jedną kartę. Francuz wpuścił Garetha Bale’a i Marco Asensio w miejsce dwóch defensywnych pomocników, Casemiro i Kovacicia. Po zmianach gospodarze stworzyli sobie kilka szans, najlepszą miał bodaj Walijczyk, jednak w bramce Barcy fenomenalnie spisywał się ter Stegen, a do tego najlepszy mecz w sezonie rozegrał Gerard Pique. W ostatnim kwadransie Katalończycy mieli w kontratakach bardzo dużo miejsca i spokojnie mogli wygrać wyżej, a świetną szansę miał np. Nelson Semedo. Przez większość końcówki meczu piłkarze Ernesto Valverde powoli rozgrywali piłkę, ograniczając w ten sposób szanse gospodarzy, i bez problemów dowieźli (bardzo) korzystny wynik do końca El Clasico. W końcówce nóż w serce kibiców gospodarzy wbił Aleix Vidal, który wykończył piękną akcję Leo Messiego i zdobył bramkę na 3:0. 


Źródło: PrzeglądSportowy.pl

Tagi: Barca, Barcelona, El Clasico, fc barcelona, FCB, Klasyk, LaLiga, Real, Real Madryt

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (4 opinie) Obserwuj

Poziom: 84
dodano: 23.12.2017, 17:13, #1 Pustelnik
⚽ Na dzień dobry miał być szpaler a skończyło się bęckami na do widzenia❗❗❗

No i cała narracja o najlepszej drużynie naszego globu rozsypała się jak domek z kart.
Jak grali w KMŚ z januszami to wyglądali jak cię mogę ale kiedy przyszło zmierzyć się z klasową drużyną i na dokładkę u siebie to wylazła cała prawda i zapiszczała bieda w kącie.
A co napiszemy o najlepszym piłkarzu w historii futbolu❓
(oczywiście w jego własnym mniemaniu)
Ano to samo co o całej drużynie Realu.
Oprócz tego,że w pierwszej połowie omal się nie okaleczył urywając sobie nogę niczym innym się nie wyróżnił
Toteż nie dziwi fakt,że po ostatnim gwizdku sędziego szybko,ze spuszczonym łbem zmykał do szatni.
Bo dzisiaj na Bernabeu Król był tylko jeden.
Visca el Barca...
+ +3 -
Poziom: 58
dodano: 23.12.2017, 15:42, #2 ZLATKO
My ten mecz wygraliśmy przede wszystkim taktycznie. To żadna nowość. Pisałem nie raz, że Valverde to świetny taktyk i mimo przeciwieństw w postaci kontuzji, braków kadrowych i błędów sędziowskich potrafi wyciągać z obecnej kadry Barcelony wszystko co najlepsze, a nawet więcej. Przebieg spotkania również mnie nie zaskoczył. W tym sezonie regułą jest, że gramy lepiej w drugiej połowie, strzelamy wtedy więcej bramek i ogólnie potrzebujemy więcej czasu na rozkręcenie się niż w czasach Guardioli kiedy od pierwszej minuty miażdżyliśmy rywali. Po prostu nie mamy aż tak mocnej kadry jak wtedy. Niesamowite jest także to w jak mądry sposób ustawiamy się jako zespół w defensywie. Kolejny duży plus dla Valverde. Jak to jest, że mimo tylu wątpliwości i przez większą część czasu nieobecnego Messiego nadal uważam, że był po raz kolejny najlepszym zawodnikiem spotkania? Kluczowy przy dwóch golach, najpierw świetne podanie do Suareza i wywalczenie rzutu karnego, gol z karnego, a później minięcie przeciwnika i podanie po, którym na listę strzelców wpisał się Vidal. Generalnie wszyscy na plus(może poza Gomesem). Moją uwagę zwrócili również fantastyczny zarówno w defensywie jak i ofensywie Rakitić(mnóstwo odbiorów i wypadów do przodu), Roberto ze swoim spektakularnym prowadzeniem piłki, Vermaelen zdający egzamin pozytywnie z topowym rywalem oraz oczywiście Ter Stegen. W tabeli mamy wyjątkowo komfortową sytuację. Połączyć to z wygranymi Gran Derbi i mamy najlepszy prezent na święta :)
+ +3 -
Poziom: 66
dodano: 23.12.2017, 15:16, #3 LukiGK1
Nie wierzyłem w aż tak wysokie zwycięstwo Barcelony. Madryt po raz kolejny podbity i to w wielkim stylu. Mimo, że Królem jest Messi to według mnie najbardziej kluczowym graczem dzisiaj był Sergi Roberto, dzięki któremu padła pierwsza bramka, a potem niejednokrotnie świetnie biegał z kilkoma rywalami na plecach kiedy był przy piłce. Jeszcze 3 lata wielu go skreślało, a teraz nikt nie wyobraża sobie składu bez niego. Takie święta to ja lubię. Lepszego prezentu od ekipy Valverde nie mogliśmy sobie wymarzyć. Życzę wszystkim Wesołych Świąt!!! ;)
+ +3 -
Poziom: 42
dodano: 23.12.2017, 15:13, #4 jeykey1543
Chyba najbardziej do pochwalenia w grze Barcelony jest to czego praktycznie nigdy nie widziałem. Żelazna obrona i gra z kontry piłkarzami innymi niż Messi. Valverde taktycznie przygotował się znakomicie. W Barsie nie było słabych punktów. Ter Stegen zagrał kolejny raz kapitalnie. Obrona była wspomagana przez pomocników. Skuteczność na bardzo dobrym poziomie. Real w pierwszej połowie był lepszy, ale w drugiej opadł sił co było chyba częścią planu Valverde. Po golu posypali się totalnie. Ta akcja z ręką to była akcja pokazująca Real w tej chwili. Potem jeszcze kilka razy popisał się Andre, ale zdążył nas do tego przyzwyczaić. Messi zrobił co miał zrobić i zasłużenie został najlepszym strzelcem 2017 roku.
+ +4 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.