QUIZ

Już za około dwa tygodnie ruszy długo wyczekiwana faza grupowa Ligi Mistrzów. Sprawdźcie swoją... ROZWIĄŻ QUIZ

Liga Mistrzów: Partidazo w Turynie, City w ćwierćfinale

Liga Mistrzów SuperPatsonFCB @13.02.2018 | Przeczytano 658 razy

Liga Mistrzów: Partidazo w Turynie, City w ćwierćfinale
Źródło: The Sun

Liga Mistrzów wróciła w wielkim stylu. Spotkanie Juventusu z Tottenhamem śmiało może kandydować do jednego z najlepszych w fazie pucharowej.


Juventus TurynJUVENTUS 2:2 TOTTENHAM Tottenham Hotspur


Konia z rzędem temu, kto przewidywał, że w Turynie zobaczymy tak otwarty mecz. Juventus przecież nie strzela wielu bramek, bardzo mało też traci, wszystko wskazywało na to, że prawdziwa walka o awans, w której możemy zobaczyć sporo trafień, rozegra się na Wembley. Tymczasem obie ekipy stworzyły nieprawdopodobne widowisko, które śmiało może kandydować do meczu wiosny w Lidze Mistrzów. Nie tylko mając na uwadze intensywność i dramaturgię, ale także ustawienie taktyczne i podejście obu trenerów.

Zaczęło się bardzo szybko, bo już w 2. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Po sprytnym rozegraniu rzutu wolnego do siatki trafił, znajdujący się jednak na spalonym, Gonzalo Higuain. Siedem minut później Argentyńczyk świętował już drugie trafienie - pewnie wykorzystał on rzut karny podyktowany po bezmyślnym faulu Bena Daviesa. Wynik 2:0 gdy gospodarzem jest Juventus? Zazwyczaj oznacza to pewne zwycięstwo. Nie tym razem. Jeszcze przed przerwą wynik skorygował Kane, który w sprytny sposób minął Buffona i wpakował piłkę do pustej bramki. Oddech swojej drużynie mógł ponownie dać Higuain, ale w samej końcówce pierwszej połowy zmarnował drugi rzut karny, uderzając w poprzeczkę.

W drugiej połowie znów goście grali odważniej i spokojniej, mając jasno określony plan na mecz. I to w końcu przyniosło skutek, wprawdzie nie po koronkowej akcji, ale jednak. Christian Eriksen uderzył z rzutu wolnego obok muru, a krok zrobiony odruchowo w lewo uniemożliwił Buffonowi skuteczną interwencję. Uderzenie bardzo nieprzyjemne, ale trudno nie odnieść wrażenia, że legenda włoskiej piłki mogła zachować się lepiej. Taki wynik w Turynie zwiastuje niesamowite emocje na Wembley. Kto wie, może ubiegłoroczny finalista odpadnie już na etapie 1/8 finału, tak jak w 2016 roku?

Juventus TurynJuventus 2:2 Tottenham Tottenham Hotspur

1:0 - Gonzalo Higuain 2'

2:0 - Gonzalo Higuain [kar.] 9'

2:1 - Harry Kane 35'

2:2 - Christian Eriksen 71'


FC Basel 1893FC BASEL 0:4 MANCHESTER CITY Manchester City


Przed meczem nie dawaliśmy wielu szans gospodarzom. Wskazywaliśmy wprawdzie fakt, że w przeszłości potrafili oni sprawiać u siebie kłopoty ekipom Premier League, ale mimo wszystko Manchester City był przez nas uznany za pewnego faworyta. Oczekiwania zostały oczywiście spełnione, a Pep Guardiola i spółka spokojnie mogą nastawiać się już na losowanie ćwierćfinałów.

Sprawa awansu, nie bójmy się tego napisać i nie bawmy się w kurtuazję, była rozstrzygnięta już 23 minutach. W tym momencie goście z Anglii prowadzili już 3:0 po bramkach GundoganaSilvy oraz Aguero. Nie wiem jak zapalonym kibicem i jak olbrzymim optymistą musiałby być sympatyk Basel, żeby dalej wierzyć w odrobienie strat nie tyle w meczu w Bazylei, ale w szerszej perspektywie - w dwumeczu. W drugiej połowie podopieczni Pepa Guardioli jeszcze raz ukłuli gospodarzy, na 4:0 trafił, ponownie, były zawodnik Borussii Dortmund - Ilkay Gundogan.

Kibicom zgromadzonym na St. Jakob Park nie było dane zobaczyć choćby jednej, honorowej bramki swoich ulubieńców. Nikt na wyeliminowanie znacznie lepszego przeciwnika nie liczył, ale na równą walkę, szczególnie u siebie - już tak. Manchester City ma prawo być z siebie zadowolonym, bo wykonał po prostu swój obowiązek. Nie będzie niepotrzebnej nerwówki, nie będzie także emocji - w gronie ośmiu najlepszych drużyn tej edycji Ligi Mistrzów z pewnością Obywatele się znajdą.

FC Basel 1893FC Basel 0:4 Manchester City Manchester City

0:1 Ilkay Gundogan 14'

0:2 - Bernardo Silva 18'

0:3 - Sergio Aguero 23'

0:4 - Ilkay Gundogan 53'


ZOBACZ TAKŻE: Z obozu rywala: Chelsea wraca do żywych



Źródło: Barca.pl

Tagi: Barca, Basel, fc barcelona, FCB, Juventus, Liga Mistrzów, manchester city, Tottenham

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (3 opinie) Obserwuj

Poziom: 1
dodano: 14.02.2018, 10:30, #1 MagikR10
ładne bramki padły w spotkaniu Juve z Totkami! Juve zawaliło trochę bo mogli wygrać ten mecz, Igła zmarnował karnego no ale karne to loteria.... City jest groźne, wolałbym trafić na Real albo PSG bo City jest faworytem do wygrania LM
+ +1 -
Poziom: 84
dodano: 14.02.2018, 08:32, #2 Pustelnik
Koguty oprócz szokującego początku poukładały sobie grę
a Dembele i Eriksen nakryli czapkami Pjanića i Khedirę.
O drugim meczu nie ma nawet co wspominać bo gracze Pepa nie musieli specjalnie się wysilać aby już po pierwszym meczu zapewnić sobie awans.
+ +1 -
Poziom: 58
dodano: 13.02.2018, 22:53, #3 ZLATKO
Messi niedawno powiedział, że w Lidze Mistrzów obecnie najbardziej obawia się City i PSG. Oba kluby mają mocne kadry. PSG może nawet mocniejszą(na pewno mają większe indywidualności w ofensywie), ale za to City ma konkretnego trenera, którego wizja właśnie w tym sezonie zaczyna sprawdzać się w Manchesterze. Pamiętamy go doskonale. Nazywa się Pep Guardiola :) Jako kibic Barcelony cieszę się z sukcesów naszej legendy. Życzę Guardioli wszystkiego dobrego, oprócz ewentualnych meczów z nami.
+ +2 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.