QUIZ

Twierdzisz, że znasz FC Barcelonę i jej historię od podstaw? Jeśli tak, sprawdź się w naszym... ROZWIĄŻ QUIZ

Liga Mistrzów: Ronaldo bohaterem Realu, Liverpool gromi Smoki

Liga Mistrzów SuperPatsonFCB @14.02.2018 | Przeczytano 505 razy

Liga Mistrzów: Ronaldo bohaterem Realu, Liverpool gromi Smoki
Źródło: Sky Sports

Real Madryt i Liverpool z zaliczkami przed meczami rewanżowymi.


FC Porto FC PORTO 0:5 LIVERPOOL FC Liverpool


Tyle przed meczem mówiło się o tym, jak Porto świetnie gra u siebie. Wspominano o tym, jak duże problemy potrafią stworzyć u siebie drużynom Premier League. Wszystko to odeszło w zapomnienie po pierwszym gwizdku sędziego, a po meczu wszystkie te kwestie brzmią już jak kiepski żart. Liverpool zdeklasował bowiem Portugalczyków praktycznie w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła.

Do przerwy piłkarze z miasta Beatlesów prowadzili "jedynie" 2:0, a bramki zdobywali niezawodni Salah oraz Mane. Dość powiedzieć, że w pierwszej połowie gospodarze nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę Kariusa. W drugiej połowie kibice zgromadzeni na Estadio do Dragao z pewnością liczyli na nawiązanie walki lub choćby zdobycie gola kontaktowego, ale srogo się zawiedli. Wprawdzie w drugiej odsłonie padło więcej goli, jednak wszystkie zdobywali The Reds. Dwie bramki do swojego dorobku dołożył Sadio Mane (dzięki temu Senegalczyk może wziąć ze sobą pamiątkową piłeczkę), a jeszcze jedno dołożył Roberto Firmino. Fantastyczne spotkanie i pewny awans.

Cóż, dzisiejszego wyniku nie można rozpatrywać w kategorii niespodzianki. Podopieczni Jurgena Kloppa byli zdecydowanym faworytem dwumeczu i awans do ćwierćfinału zapewnili sobie już w pierwszym spotkaniu. Wydaje się więc, że Liverpool Manchester City powalczą ze sobą o jak największą zdobycz bramkową w dwumeczu w 1/8 finału. Warto również zaznaczyć, że każda z trzech drużyn z ligi angielskiej, które rozegrały już swoje spotkanie w tych rozgrywkach, uzyskała korzystny wynik. Czyżby więc Premier League wracała do czasów swojej świetności?

FC Porto FC Porto 0:5 Liverpool FC Liverpool

0:1 - Sadio Mane 25'

0:2 - Mohammed Salah 29'

0:3 - Sadio Mane 53'

0:4 - Roberto Firmino 69'

0:5 - Sadio Mane 85'


Real Madryt REAL MADRYT 3:1 PARIS SAINT-GERMAIN FC Paris Saint-Germain


Absolutny hit fazy 1/8 finału zaczął się tak, jak każdy się spodziewał. Nie było mowy o piłkarskich szachach i nudnym badaniu rywala - ta czynność została wykonana przez trenerów i analityków. Na Santiago Bernabeu mieliśmy zobaczyć futbol najwyższej klasy i właśnie taki był od samego początku.

Wszystko lepiej zaczęło się dla Realu Madryt, który był bardziej zdecydowany i zwyczajnie szybszy od rywali z Paryża. Wiadome było, że najważniejsze dla gości będzie przetrwanie pierwszych kilkunastu minut. I to im się udało - Alphonse Areola nie musiał wyciągać piłki z siatki, a im dłużej trwał mecz, tym pewniej na boisku czuli się goście. Neymar postanowił zostać głównym aktorem tego widowiska i raz po raz chciał ośmieszać rywali - czy z dobrym skutkiem? Niekoniecznie - przy jednej akcji poślizgnął się przy wystawianiu piłki na dobrą okazję partnerowi po uprzednim przedryblowaniu kilku rywali, zaś przy drugiej - nieczysto trafił w piłkę, przez co ta wturlała się do rękawic Navasa. Pierwszy cios zadali goście - do nieudolnie wybitej przez obrońców piłki dopadł Rabiot, który pewnym strzałem pokonał Navasa. Gospodarze wyrównali tuż przed przerwą - w polu karnym faulowany był Toni Kroos (fakt, może reakcja Niemca przesadzona, ale jednak sędzia podjął słuszną decyzję), a jedenastkę wykorzystał Cristiano Ronaldo.

W drugiej odsłonie zdecydowanie lepszym zespołem byli goście. Podopieczni Unaia Emery'ego grali szybką piłkę i stwarzali sobie coraz groźniejsze sytuacje pod bramką Keylora Navasa. Wciąż jednak brakowało wykończenia, ostatniego podania. Wydawało się, że Neymar mógłby spróbować grać bardziej zespołowo, można było wymagać więcej od Kyliana Mbappe (a pewność siebie miał, bo trudno o jej brak gdy w pozornie prostej sytuacji szukał dośrodkowania krzyżakiem, chcąc nie chcąc nieudanego - czyżby więc Francuz chciał się pokazać? Można taki wniosek wyciągnąć, bo zespołowi dzisiaj za bardzo nie pomógł). PSG miało bardzo dobre sytuacje, ale, jak wszyscy wiemy, te niewykorzystane wręcz uwielbiają się mścić. I tak Paryżanie próbując wybić piłkę spod własnej bramki nabili Cristiano Ronaldo, który zdobył gola... kolanem, a trzy minuty później nieporadność defensywy wykorzystał Marcelo. 3:1 to wynik dobry. Nie bardzo dobry, ale dobry. Jeśli Real znów wytrzyma w defensywie i dopisze mu szczęście, to prawdopodobnie właśnie Los Blancos zobaczymy w ćwierćfinale. A mogło być inaczej... 

Real Madryt Real Madryt 3:1 Paris Saint-Germain FC Paris Saint-Germain

0:1 - Adrien Rabiot 33'

1:1 - Cristiano Ronaldo [kar.] 45'

2:1 - Cristiano Ronaldo 83'

3:1 - Marcelo 86'

I jeszcze odnośnie tytułu - proszę państwa, tak działają media. Cristiano Ronaldo dał swojej drużynie impuls i jeżeli Real awansuje, to on będzie tym, który ten zespół tam wprowadził. Tym bardziej, że w Paryżu goleady raczej nie będzie. Portugalczyk przewodzi klasyfikacji Złote... strzelców Ligi Mistrzów i niewiele wskazuje na to, żeby miał się zatrzymać.


ZOBACZ TAKŻE: Leo Messi postrachem Eibaru



Źródło: Barca.pl

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (13 opinii) Obserwuj

Poziom: 66
dodano: 15.02.2018, 16:24, #1 LukiGK1
P$G taki niby mocny skład, a wczoraj pokazali, że pomoc i obronę to oni jeszcze muszą trochę wzmocnić. Już w letnim oknie pisałem, że samym Mbappe i Neymarem Ligi Mistrzów nie wygrają. Te rozgrywki wygrywa ten zespół, który jest genialny nie tylko w grze ofensywnej, ale i w defensywnej. Oczywiście ekipa Emerego ma jeszcze rewanż, ale wątpię, żeby odrobili to z Realem, który przyjedzie do paryża z dwoma golami na plus. Realu też nie ma co chwalić, bo gdyby nie dziecinne błędy Paryżan i karny z kapelusza to możliwe, że po raz kolejny w tym sezonie przegraliby na własnym stadionie. Jak zwykle im się pofarciło, ale fart się skończy max w półfinale.
A co do Liverpoolu to mnie ten zespół bardzo zaskoczył. Nie wytypowałbym ich wysokiej wygranej nawet jakby graliby na Anfield, a tu proszę... Klopp to jest prawdziwy fachowiec. Składem może najlepszych nie straszą, ale nie jest powiedziane, że w następnej fazie, do której nie oszukujmy się już wczoraj awansowali, nie naprzykrzą życia nawet Barcelonie.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 15.02.2018, 16:27

+ +2 -
Poziom: 1
dodano: 15.02.2018, 12:32, #2 bert3869
Gdy zobaczyłem tytuł "Ronaldo bohaterem" pomyślałem, że ktoś na tej stronie chyba zwariował. Nie chcę wspominać w jaki sposób te jego bramki wpadły, bo gol to zawsze gol, ale chodzi mi o sposób jego gry. Ronaldo na tym meczu stał chyba na pozycji "wyżera", czyli stał na linii spalonego i czekał, aż ktoś mu poda, żeby mógł sobie oddać strzał. Zmarnował mnóstwo okazji. Gdyby nie było spalonych, to by tylko stał przy słupku i czekał na okazje. Zero inicjatywy z jego strony, zero dryblingu, zero kluczowych podań, zupełne przeciwieństwo Messiego. W dodatku ta jego reakcja po bramce Marcelo. Było widać po nim złość, że ktoś wtrąca się do jego zabawy w "strzelanie". Kolejny przykład tego jakim jest człowiekiem. Rozumiem, że nie każdy jest Messim i nie każdy, cieszy się z osiągnięć swoich kolegów i nie każdy oddaje im karnego, ale to jest zachowanie typowe dla realu, w którym nie liczy się drużyna, lecz poszczególne jednostki, każdy buduje własne Ja. Jeśli kiedyś zaobserwuję takie zachowanie w szeregach Barcy, to po prostu przestanę ją oglądać. Jak dla mnie Marcelo jako MVP, jego gra mówi sama za siebie. Pozdrawiam :P
+ +2 -
Poziom: 21
dodano: 15.02.2018, 13:06, #3 Redakcja: SuperPatsonFCB
Cóż, wyjaśnienie tego znajduje się w ostatnim zdaniu. Niestety jak emocje już opadną, to o grze nikt pamiętać nie będzie, wszyscy popatrzą, że to bramki Cristiano odmieniły losy dwumeczu. Przykre, ale tak to właśnie działa. Podobnie jak niewiele osób już pamięta o tym, jak wyglądały jego bramki z Bayernem rok temu. Strzelił, dał awans, był liderem.
+ +2 -
dodano: 15.02.2018, 14:21, #4 Tak to widzę [31.0.69.95]
Lider, ktory cieszy sie ze swiadomej pomocy sedziow, jest nikim.
To ostatni cham i boiskowy oszust. Wielu o tym wie.
W meczu z Bayernem dwa blisko poltora metrowe spalone!
Ale bramki realu uznane. A Vidal nawet nie dotykajac rywala tulko pilke, wylatuje z boiska.
Wegierski drukarz zrobil co mial zrobic.
To przestepstwo.
W wyniku tych przestepczych dzialan, real zdobyl w konsekwencji w ub.roku kilka trofeow nieslusznie.
Powinni je oddac.
Pozdrawiam.
+ +2 -
dodano: 15.02.2018, 11:48, #5 ... [31.0.69.95]
Zobaczyc minę szejka po meczu, bezcenne.
+ 0 -
Poziom: 1
dodano: 15.02.2018, 08:07, #6 MagikR10
no cóż, taka jest piłka że szczęście sprzyja lepszym :/ ręka na Ramosie to kryminał że sędzia tego nie zauważył! a może nie chciał zauważyć ?.... Real lige ma przegraną, odpadli z PK więc wszystkie siły rzucą na LM, ale jestem zdania że PSG jest w stanie odrobić straty. Niepotrzebnie Emery zdjął Cavaniego bo to świetny napastnik! rewanż będzie jeszcze lepszym widowiskiem niż wczoraj, no chyba że Real postawi autobus w polu karnym to wtedy będzie po zawodach. My musimy myśleć o Chelsea, bo to teraz najważniejszy mecz! VeB

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 15.02.2018, 08:09

+ +1 -
Poziom: 84
dodano: 15.02.2018, 07:41, #7 Pustelnik
Po raz kolejny frajerzy...
Tyle było krzyku co to oni nie zrobią w tej edycji LM a jak przyszło co do czego to dzieci generała franco obcykały gwiazdorków bez mydła.
Jest co prawda jeszcze druga połowa ale wątpię aby ciapate zdołali odrobić straty a w jeżeli odpadną to Emery pójdzie na zieloną trawkę.
+ +2 -
Poziom: 58
dodano: 15.02.2018, 00:02, #8 ZLATKO
Wczoraj porównując PSG i City zwróciłem uwagę na brak konkretnego trenera w Paryżu. Tym właśnie przegrali spotkanie w ostatnich minutach. Złe zmiany i absurdalne luki w defensywie, kiedy mając korzystny wynik powinni się zamknąć i tylko grać na kontrataki. Real na 99% awansuje. W rewanżu musiałaby stać się katastrofa większa niż odpadnięcie z Leganes w Pucharze Króla. Jestem jednak pewny, że Real obecny sezon i tak zakończy z pustą gablotą. W lidze już się nie liczą, z Pucharu Króla odpadli, a w Lidze Mistrzów limit szczęścia oraz "magia" klaskania trenera wiecznie trwać nie będzie. Szczególnie, że obecny sezon będzie bardziej wymagający. Konkurencja rośnie w postaci mocnego Bayernu plus powrotu do łask angielskich klubów z bardzo ogarniętym taktycznie City na czele. My też na razie z Valverde wyglądamy na bardzo niebezpiecznych i zdeterminowanych. Nasz pierwszy sprawdzian czeka właśnie w najbliższy wtorek.
+ +2 -
Poziom: 42
dodano: 15.02.2018, 01:41, #9 jeykey1543
Mi wydaje się, że nie powinni się zamknąć poprzez zdjęcie Cavaniego. Powinni zagrać po prostu mądrzej i nie faulować jak debil Verati w polu karnym. Wyciągnęli do Realu rękę, ale skąd to znamy. Szejk wywalił dużo kasy i zostanie z ligą francuską. Nie nasz problem.
+ 0 -
dodano: 14.02.2018, 23:41, #10 Zinedine Zidane [185.122.107.169]
A symulka Neymara(nie jedyna w tym meczu) za ktora KAZDY by otrzymal zolta i powinien wgleciec z boiska to oczywiscie sedzia sie nie pomylil? No nic, dobranoc i takie tam....
+ -2 -
Poziom: 42
dodano: 15.02.2018, 01:39, #11 jeykey1543
Srymulka, nie masz własnej strony biały ćwo*u?
+ 0 -
dodano: 14.02.2018, 23:34, #12 Zinedine Zidane [185.122.107.169]
HALA MADRID!!!!!!!!
+ -3 -
dodano: 14.02.2018, 23:30, #13 Tak to widzę [31.0.69.95]
Grajki szejka Al Kefira nie dorosli do kolejnej rundy.
Fakt ze real wygral szczesliwie i sedzia bez przerwy im pomagal ale psg kompletnie pod bramka sie gubilo i nie grali zespolowo w tej fazie czyli ostatniego podania czy obsluzenia lepiej ustawionego kolegi.
Na awans wieksze szanse ma real.
Doswiadczenie wzielo gore.
Umiejetnosci indywidualne nie zawsze wystarczaja do ogrania rywala.
Szejk wydal sporo kasiory a tu...d.pa!!!

Sedzia po rece ramosa udal, ze nic sie mie stalo. Za kazde dotkniecie lub bez dotkniecia grajka realu gospodarze mieli rzut wolny.rabiot dostal kartke bez dotkniecia bodajze krosa. Dlugo by wyliczac.
Wloski klaun drukowal na calego.
To przestepca.
+ +2 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.