QUIZ

Twierdzisz, że znasz FC Barcelonę i jej historię od podstaw? Jeśli tak, sprawdź się w naszym... ROZWIĄŻ QUIZ

Słabość Barcelony wyrażona w liczbach

Statystyki Izka @12.11.2018 | Przeczytano 340 razy

Słabość Barcelony wyrażona w liczbach
Źródło: Mundo Deportivo

Barca traci 18 goli po 12 kolejkach. To najgorszy bilans od 1974 roku.

Ostatni mecz ligowy obnażył słabości drużyny Ernesto Valverde. Jeszcze do niedawna kibice nie byli zgodni z decyzjami personalnymi trenera. Dopóki jednak Barca notowała dobre wyniki, a gra nie raziła w oczy, można było spojrzeć z dystansu na komentarze wszystkich malkontentów. Wczorajszy mecz stał się jednak znakomitym powodem do wyciągnięcia na światło dzienne innych faktów, które o dyspozycji Barcelony w ostatnim czasie nie świadczą dobrze.

Hiszpańska prasa przepełniona jest dzisiaj cyframi. Strony sportowych gazet krzyczą liczbami, które świadczą o tym, że spadek formy Barcy znajduje odzwierciedlenie w statystykach. Trudno jednoznacznie wskazać, co jest bardziej uderzające: to, że Barca nie straciła czterech goli na Camp Nou od 15 lat, czy to, że ostatnim razem 18 goli straconych po zaledwie 12 kolejkach miała w roku 1974.

W dotychczasowych dwunastu meczach ligowych zaledwie dwa razy udało się piłkarzom Ernesto Valverde zachować czyste konto. Było to w spotkaniach z Alaves (3-0) i Realem Valladolid (0-1).  Warto jednak zauważyć, że Marc-Andre ter Stegen jest obecnie jednym z najlepszych – jeśli nie najlepszym – golkiperem w Europie. Od czasu do czasu może zanotować słabszy mecz, jak chociażby niedzielne starcie z Realem Betis, ale jednak póki co na pozycję bramkarza w drużynie z Camp Nou nikt nie narzekał. Zdecydowanie więcej do poprawy jest w formacji defensywnej, która zdecydowanie zbyt często pozwala sobie na rozszczelnienia. A te przynoszą straty w bramkach, brutalnie serwuje nam statystyka.

Wczorajszy mecz przejdzie do historii z jeszcze jednego niechlubnego względu. Było to pierwsze spotkanie, w którym Barca straciła 4 bramki z Leo Messim na boisku. Do tej pory najwyższym wymiarem kary za niedopilnowanie przeciwnika była porażka z Bayernem 0-3 w Lidze Mistrzów oraz z Realem Madryt 1-3 w Superpucharze Hiszpanii.

Real Betis zakończył swoją złą passę 215 minut bez strzelonej bramki w meczu wyjazdowym. Głodni goli gracze z Sevilli zanotowali aż 4 trafienia. Tym samym zakończyła się także inna passa, co dla sympatyków drużyny z Katalonii zdecydowanie nie będzie dobrą wiadomością. Porażka z Betisem oznacza koniec wyśmienitego rezultatu 42 meczów bez porażki na własnym stadionie. Cóż, wszystko kiedyś dobiega końca…


Źródło: mundodeportivo.es

Tagi: Barca, Blaugrana, Camp Nou, Ernesto Valverde, fc barcelona, Inter, La liga, Leo Messi, Luis Suarez, Real Betis

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (3 opinie) Obserwuj

Poziom: 84
dodano: 13.11.2018, 08:09, #1 Pustelnik
Napiszę teraz coś co się wam nie spodoba ale niestety fakty
wskazują na to,że mam rację.
Nigdy nie oceniałem trenerów w trakcie sezonu,zawsze po ale teraz
zrobię wyjątek i chyba mam rację.
Valverde ma do dyspozycji najlepszych z najlepszych i powinien bez problemu grać na najwyższym poziomie a pod jego wodzą drużyna zanotowała znaczący regres.
No to kogo on jeszcze chce do składu,św, Mikołaja❓
Przecież gdyby nie geniusz poszczególnych piłkarzy to w tym momencie bylibyśmy w środku tabeli bez szans na majstra
ale ok jak udało się uciec spod siekiery w kilku meczach to
udajemy że nic się nie stało.
A może to Messi jest wszystkiemu winien bo jak ma słabszy dzień to nic się nie klei a drużyna nie ma planu B tylko bezradnie wali
głową w mur.
Nie to nie Messi to trener nie doskoczył poziomem do tej drużyny.
On chce nabijać sobie statystyki a drużyna pod jego ręką popadła w przeciętność.
+ 0 -
dodano: 12.11.2018, 20:53, #2 Nie redaktor [31.0.81.201]
Zdecydowanie bym kilku posadzil na 4 mecze na lawce.
Absolutnie bex szansy na wczesniejszy powrot.
Slaby klub wbija takiej ekipie 4 bramki.
Jak nie ma ktorys motywacji to jiech zmieni klub albo zajmie sie czyms innym.
+ 0 -
Poziom: 66
dodano: 12.11.2018, 19:30, #3 LukiGK1
Niech już wraca Umtiti. Lenglet i Pique muszą się zmieniać z Francuzem, bo za bardzo przyzwyczaili się już do pierwszej jedenastki. Na każdej pozycji mamy topowego piłkarza, a mimo to pozwalamy sobie ładować słabszym od siebie tyle goli, grając przy tym chaotycznie z przodu. Ledwo się sezon zaczął, a trofeum dla najlepszego golkipera ligi na koniec sezonu znowu zapewne zgarnie Oblak.
+ +1 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.