QUIZ

Z okazji ostatniego dnia okienka transferowego mamy dla Was test z wiedzy na temat ruchów... ROZWIĄŻ QUIZ

LEVANTE - FC BARCELONA

16.12.2018, godzina 20:45 miejsce: Estadi Ciutat de València, Walencja, sędzia spotkania: Gonzalez G., widzów: 23736

Levante 0:5

do przerwy
0:2
FC Barcelona

Bramki:

Luis Suárez (35.)

Lionel Messi (43.)

Lionel Messi (47.)

Lionel Messi (60.)

Gerard Piqué (88.)

Kartki:

Ousmane Dembélé (18.)

Ivan Rakitić (36.)

Jordi Alba (45.)

Zrewanżować się za manitę

Zapowiedzi Izka @15.12.2018 | Przeczytano 707 razy

Zrewanżować się za manitę
Źródło: Mundo Deportivo

Ostatni mecz z Levante Barca zakończyła ośmieszającą porażką. Przyszła pora na długo wyczekiwany rewanż.

Nikomu nie trzeba przypominać, jak wyglądał przedostatni mecz ubiegłego sezonu w wykonaniu piłkarzy Ernesto Valverde. Nieco ponad siedem miesięcy temu na stadion w Walencji przybyła „Duma Katalonii” po ostatnie zwycięstwo w lidze. Wystarczył choćby remis, aby dokonać czegoś niesamowitego i zapisać się w historii rozgrywek jako pierwszy klub, który nie poniósł ani jednej porażki w meczach ligowych. Do tamtego momentu w całym sezonie La Liga Barcelona zwyciężyła 34-krotnie, a w dziewięciu przypadkach mecze zakończyły się podziałem punktów. 13 maja 2018 roku miał być tą znamienną data, którą wszyscy cules zapamiętają na długie lata. Manita w wykonaniu gospodarzy brutalnie przekreśliła marzenia Barcy o fantastycznym rezultacie. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 5-4.

Czasu oczywiście cofnąć się nie da, jednak da się zrehabilitować za tamtą kuriozalną porażkę. Na to z pewnością liczą wszyscy sympatycy FC Barcelony. Już jutro Barcelona powróci na Estadi Ciutat de Valencia, by tym razem wywieźć stamtąd komplet punktów. Ernesto Valverde z całą pewnością nie zlekceważy szóstego zespołu w tabeli. W Wyjściowym składzie oprócz Ivana Rakiticia możemy się zatem spodziewać także Leo Messiego, Luisa Suareza czy Ousmane Dembele. Francuz ostatnimi czasy zachwyca wyśmienitą dyspozycją, co udowodnił chociażby w ostatnim meczu Champions League, strzelając znakomitego gola z kontrataku drużynie Tottenhamu. Nota bene bramka ta została uznana za najpiękniejszą spośród wszystkich trafień ostatniej kolejki Ligi Mistrzów. Hiszpańscy obrońcy Levante będą musieli mieć się na baczności, żeby skutecznie powstrzymywać Dembele.

W drużynie gospodarzy warto będzie zwrócić uwagę na Enisa Bardhiego. Macedończyk był drugim po Leo Messim najlepszym egzekutorem rzutów wolnych w poprzednim sezonie rozgrywek. Aktualnie ma jednak na swoim koncie zaledwie jedno trafienie, lecz jest to gol zdobyty właśnie z rzutu wolnego. Dla porównania Messi w trzynastu meczach zgromadził 11 trafień.

Nie jest niespodzianką, że liczby w roli faworyta wskazują FC Barcelonę. Nie można jednak nie docenić progresu, jaki zespół z Walencji zrobił pod wodzą Paco Lopeza. Nowy szkoleniowiec nie tylko zadbał o poprawę gry i wydajności swoich piłkarzy, ale przede wszystkim uchronił klub przed spadkiem do Segunda División. Na 11 meczów, w jakich prowadził Levante jeszcze w sezonie 2017/18, wygrał aż osiem. Ponadto zarząd klubu postarał się o sprowadzenie kilku nowych nazwisk w letnim okienku transferowym, których podstawowym zadaniem było załatanie dziur w defensywie. Szósta pozycja w ligowej tabeli na chwilę obecną doskonale potwierdza, że w jutrzejszym meczu zobaczymy nowe odmienione oblicze Levante.


Źródło: barca.pl

Tagi: Barca, Blaugrana, Ernesto Valverde, fc barcelona, La liga, Leo Messi, Levante, Paco Lopez

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (2 opinie) Obserwuj

dodano: 15.12.2018, 15:22, #1 Nie redaktor [37.248.162.48]
Czy przed imieniem tego Macedończyka nie brakuje jednej litery, jak myslisz Pustelnik i jaka potencjalnie litere obstawiasz?
;-)
+ 0 -
Poziom: 84
dodano: 15.12.2018, 16:12, #2 Pustelnik
Ten jak sugerujesz P.nis cyknął nam wtedy dwa gole więc trzeba się nim solidnie zaopiekować...
A wracając do artykułu madame Izki to po tamtym nieszczęsnym meczu tydzień później graliśmy jeszcze u siebie z Realem Sociedad
no i wygraliśmy 1:0 tak więc to zespół spod Valencii zepsuł nam pięknie zapowiadający się rekord.
+ 0 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.