QUIZ

Z okazji ostatniego dnia okienka transferowego mamy dla Was test z wiedzy na temat ruchów... ROZWIĄŻ QUIZ

Czekamy na remontadę...

Publicystyka Patryk Tabak @23.01.2019 | Przeczytano 990 razy

Czekamy na remontadę...
Źródło: Mundo Deportivo

Barcelona przegrała z Sevillą 0:2 w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Copa del Rey.

Ernesto Valverde potraktował pierwszy mecz z Sevillą w Copa del Rey jako okazję do eksperymentów. Najpierw w kadrze zabrakło Leo Messiego i Sergio Busquetsa, a później okazało się, że na ławce rezerwowych mecz rozpocznie Luis Suarez. W wyjściowej jedenastce znalazło się z kolei miejsce dla nowego nabytku - Kevina-Prince'a Boatenga oraz Malcoma.

Początek meczu wydawał się być na korzyść Barcelony. Katalończycy nie mieli wprawdzie klarownych sytuacji do zdobycia bramki, jednak kontrolowali boiskowe wydarzenia i starali się długo utrzymywać przy piłce. Aktywny był Malcom, którego strzał najpierw został zablokowany przez Kjaera, a potem nie zdołał opanować piłki w szesnastce wskutek czego gospodarzom udało się zażegnać zagrożenie. Najlepszą okazję Brazylijczyk zmarnował w 41. minucie. Po dostaniu dobrego prostopadłego podania minął Juana Soriano, jednak jego strzał na pustą bramkę zatrzymał się na bocznej siatce. To była zdecydowanie najgroźniejsza akcja pierwszej połowy; akcja, po której Barcelona powinna prowadzić. W odpowiedzi na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry w polu karnym ładnie poradził sobie Ben Yedder, jednak jego strzał został obroniony przez Jaspera Cillessena.

Początek drugiej połowy również nie przyniósł konkretów, choć Sevilla była bardzo dobrze zdyscyplinowana i nieśmiało starała się wyprowadzać ataki. Ostrzeżenie w 57. minucie ze strony Andaluzyjczyków przejawiło się niecelnym strzałem z pierwszej piłki Amadou, jednak minutę później Katalończycy nie mieli już tyle szczęścia. Promes dośrodkował z lewej strony w pole karne, z uderzeniem głową nie zdążył Amadou, jednak akcję uderzeniem z woleja zakończył Pablo Sarabia. Cillessen był bez szans na skuteczną interwencję i od 58. minuty to gospodarze prowadzili 1:0. Bramka ta nie wywołała u podopiecznych Ernesto Valverde pożądanej reakcji, dlatego ten zdecydował się na zmiany. Na boisku pojawili się Luis Suarez i Philippe Coutinho, który chwilę po wejściu oddał niecelny strzał z dystansu. Wciąż to Sevilla jednak sprawiała lepsze wrażenie, co udowodniła zdobyciem kolejnej bramki. Tym razem na lewej stronie znalazł się Banega, który dośrodkował w pole karne. Akcję strzałem z najbliższej odległości wykończył Ben Yedder. Do końca meczu nie zdarzyło się już nic wartego uwagi. Barcelona na Camp Nou wróci więc bez bramki zdobytej na wyjeździe i z wielkim wyzwaniem.

Do awansu Katalończycy muszą wygrać na Camp Nou trzema bramkami (lub dwoma - przy stanie 2:0 doprowadzą do dogrywki). Rewanż za tydzień.


Źródło: Barca.pl

Tagi: Barca, Copa del Rey, fc barcelona, FCB, publicystyka, Relacje, Sevilla

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (3 opinie) Obserwuj

Poziom: 84
dodano: 24.01.2019, 08:50, #1 Pustelnik
⚽ Porażka to porażka w jakim byśmy składzie nie grali
a wynik idzie w świat.
Na początek dwa słowa o sędziowaniu.
Policjant z zawodu,sędzia FIFA od 2013 roku a wczoraj patrzałki zachodziły mu mgłą.
Pan arbiter Del Cerro Grande nie uznaje widocznie karania za tak zwany faul taktyczny bo gdyby było inaczej to na samym Arthurze takich fauli było bodajże z pięć.
Ale nie przez sędziowanie przegraliśmy.
Pierwsza połówka wyglądała całkiem nieźle,niestety mieliśmy za dużo słabych ogniw aby osiągnąć lepszy wynik.
Po tym meczu mamy odpowiedź na pytanie dlaczego Malcom tak często siedzi na trybunach,podejrzewam że od dzisiaj będzie robił to jeszcze częściej.
A czy jest szansa na remontadę❓
Pewnie że jest tylko trzeba będzie zagrać inny mecz niż wczoraj.
+ 0 -
dodano: 24.01.2019, 00:08, #2 Nie redaktor [31.0.71.245]
Z Xavim i Iniestą oraz Messim pewnie by byla szansa.
Tymczasem po marnym meczu bez obrony, BEZ POMOCY i bez ataku polegli dajac prezenty gospodarzom.
Teraz aby myslec o awansie nie mozna stracic bramki bo moze byc kiepsko.
Przy drugiej bramce trzech wyszlo na 6 plus bramkarza i wbili.
Pique bal sie przeciąć tor pilki lub ją zwyczajnie zatrzymać. A Lągle nie daje rafy przy mocno naciskajacym rywalu nie pierwszy raz.
Malcoma oddac do poprzedniego klubu i niech oddaja kase.
Messi jak to oglądał to zapewne klął jak szewc.
Może jeszcze sie podniosą.
+ 0 -
Poziom: 58
dodano: 23.01.2019, 23:47, #3 ZLATKO
Wielu kibiców mówiło, żeby Valverde więcej rotował w PK, aby zawodnicy pierwszego składu byli bardziej wypoczęci na wiosnę. Zapomnieli o jednym. Jeśli za każdym razem będziemy potrzebowali remontady w rewanżu to pierwszy skład w drugim spotkaniu będzie grał na takich obrotach, że w gruncie rzeczy lepiej byłoby grać tak jak w poprzednim sezonie. Dzisiaj brawa dla Arthura, który jako jedyny od początku do końca grał na wysokim poziomie. Alena cały czas pozytywnie w akcjach kombinacyjnych i bez zmian mało konkretny i błyskotliwy w napędzaniu akcji, ale to przyjdzie z czasem. Mam wrażenie, że dzisiaj najbardziej szwankowała współpraca pomocy z obroną. Za duże luki między formacjami zrobiły swoje. W rewanżu wyjdziemy bardzo zmotywowani once de galą i bardzo możliwe, że dokonamy kolejnej udanej remontady w historii klubu.
+ +1 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.