QUIZ

Sprawdź, ile wiesz o Atletico Madryt! ROZWIĄŻ QUIZ

Barcelona jak walec, ósma ligowa wygrana z rzędu

Publicystyka Patryk Tabak @27.01.2019 | Przeczytano 1503 razy

Barcelona jak walec, ósma ligowa wygrana z rzędu
Źródło: Mundo Deportivo

Barcelona pokonała na wyjeździe Gironę 2:0 i umocniła się na pozycji lidera rozgrywek.

Wokół meczu z Gironą narastało w tym sezonie sporo kontrowersji. Javier Tebas, prezes La Liga, chciał zorganizować ten mecz w Miami. Pomysł ten potępił hiszpański związek piłkarski (RFEF) oraz UEFA, ostatecznie zdecydowano się wreszcie grać w Hiszpanii. Barcelona przyjechała na Montillivi jako lider z pięciopunktową przewagą, która w razie straty punktów mogła jednak stopnieć.

Spotkanie od początku toczone było w bardzo dobrym tempie. Girona pokazała, że tanio skóry nie sprzeda i od początku wysoko zaatakowała Dumę Katalonii. Podopieczni Ernesto Valverde dali się wyszaleć gospodarzom i bardzo szybko, jak na realia ekipy El Txingurrego, wyprowadziła zabójczy cios. Po serii błędów w zespole Girony w kierunku bliższego słupka mocno uderzył Nelson Semedo, który zdobył tym samym pierwszego gola w barwach Barcelony. Chwilę później mógł być remis, jednak najpierw arbiter nie podyktował rzutu karnego dla Girony po tym, jak za koszulkę rywala ciągnął Alba, a następnie w doskonałej sytuacji spudłował Alcala. W odpowiedzi stuprocentową sytuację stworzyła sobie Barcelona, jednak Philippe Coutinho stojąc oko w oko z Bono nie potrafił wpakować piłki do bramki. Od tego momentu tempo gry nieco spadło, jednak od czasu do czasu piłkarze pozwolili wykazać się... sędziemu. Tak jak w 31. minucie, gdy ręką podczas odbijania piłki uderzonej z rzutu wolnego przez Leo Messiego w mur zagrał jeden z zawodników gospodarzy. Gwizdek sędziego jednak milczał. Końcówka należała już do gospodarzy, jednak najpierw fantastyczną interwencją popisał się Ter Stegen, a sekundy później dobitkę z linii bramkowej wybił Pique. Do przerwy skromne prowadzenie Blaugrany.

Druga połowa rozpoczęła się... czerwono. W 51. minucie za bezmyślny faul na Suarezie drugą żółtą kartką ukarany został Espinoza. Plany Girony na pokrzyżowanie plany przyjezdnym stawały się coraz trudniejsze do zrealizowania. Mimo gry w osłabieniu, ambitni gospodarze wciąż starali się atakować bramkę mistrzów Hiszpanii. W 56. minucie kluczową interwencją popisał się Busquets, który wybił piłkę z rąk rywala. Ogólny obraz gry w żaden sposób nie pokazywał, że Girona musi grać w 10. Odważne nastawienie gospodarzy w końcu się na nich zemściło. W 69. minucie Jordi Alba świetnym podaniem uruchomił Messiego, a Argentyńczyk w sytuacji sam na sam przelobował bramkarza. Od tamtej pory to Duma Katalonii częściej stwarzała sobie okazje, jednak Bono odbijał strzały podopiecznych Ernesto Valverde. Próbowali między innymi Messi oraz Rakitić. Ostatecznie nic godnego uwagi w tym spotkaniu już się nie zdarzyło - Barcelona wygrała 2:0 i umocniła się na pozycji lidera La Liga.


Źródło: Barca.pl

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (4 opinie) Obserwuj

dodano: 27.01.2019, 19:24, #1 Nie redaktor [31.0.36.236]
To ja troche niby nie na temat.
Chcialbym, aby oba zespoly spotkaly sie za niedlugo ponownie. Np. w polfinale PK.
Niestety, malo realne.
Ale nie niemozliwe...
+ 0 -
Poziom: 58
dodano: 27.01.2019, 18:27, #2 ZLATKO
To nie przypadek, że lepiej kontrolowaliśmy grę i przeprowadzaliśmy składniejsze akcje po wejściu Arthura. Messi oczywiście od początku ciągnął nas do przodu, ale kiedy na dodatek otrzymał w 2 połowie Arthura to Girona nie miała już żadnych szans. Gdyby nie nieskuteczność Coutinho i Suareza to Leo dołożyłby do swojej bramki kilka świetnych asyst. W rewanżu z Sevillą należy naprawić celowniki.
+ +1 -
Poziom: 84
dodano: 27.01.2019, 18:27, #3 Pustelnik
⚽Tylko wynik mnie zadowala nad resztą lepiej spuścić kurtynę milczenia...
Dobrze,że w 58 min wszedł Arthur i pozamiatał podwórko bo nawet z przewagą jednego ludzia nie mogliśmy rozwinąć skrzydeł.
Najdroższy ”crack” wciąż gra z przepaską na oczach i porusza się jak dziecko we mgle i tak właściwie to my też graliśmy w dziesiątkę.
Messi aby strzelić gola potrzebuje jednej byle jakiej okazji a Filipek choćby miał ich z dziesięć to i tak nic nie wpadnie do siatki.
Jednak punkty są a teren łatwy nie był,zobaczymy jak nasi zaprezentują się z Sevillą.
+ +1 -
Poziom: 66
dodano: 27.01.2019, 18:17, #4 LukiGK1
Spodziewałem się trudniejszego pojedynku. Na szczęście nasi piłkarze byli bardzo dobrze skoncentrowani na tym meczu, a nie na rewanżu z Sevillą. W rezultacie dobry wynik i czyste konto ter Stegena. Powolutku małymi kroczkami zmierzamy po kolejnego majstra ligi hiszpańskiej. Jest dobrze! ;)
+ +1 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.