QUIZ

Twierdzisz, że dużo wiesz o Leo Messim? Sprawdź swoją wiedzę o gwieździe FC Barcelony! ROZWIĄŻ QUIZ

Kolejne 6:1, kolejna remontada!

Publicystyka Patryk Tabak @30.01.2019 | Przeczytano 2138 razy

Kolejne 6:1, kolejna remontada!
Źródło: Mundo Deportivo

Duma Katalonii uraczyła dzisiaj kibiców dobrze znanym wynikiem - 6:1. A jak on już się pojawia, to zwiastuje remontadę. Barca w półfinale Pucharu Króla!

Sytuacja Barcelony po pierwszym meczu na Ramón Sanchez Pizjuan nie była dobra. Katalończcy przegrali 0:2 i byli o krok od pożegnania się z Pucharem Króla. Tym bardziej, że z wypowiedzi trenera Ernesto Valverde czy niektórych piłkarzy, rozgrywki te nie miały największego priorytetu.

Na rewanż Barcelona wyszła jednak w najsilniejszym możliwym zestawieniu, a każdy kto tego wieczoru zasiadł na Camp Nou wierzył w odwrócenie losów dwumeczu. Od pierwszych minut gospodarze narzucili swój styl gry, a Sevilla ograniczała się do powstrzymywania ataków obrońcy trofeum. Katalończykom szybko udało się wykorzystać defensywne nastawienie rywali i już w 13. minucie zdobyli bramkę. Philippe Coutinho wykorzystał rzut karny po faulu na Leo Messim. Kontrowersje budziła zasadność podyktowania jedenastki - być może był lekki kontakt zawodnika Sevilli z nogą Messiego, jednak upadek Argentyńczyka spowodowało uderzenie nogą w murawę. Argentyńczyk zdecydował się oddać rzut karny słabiej dysponowanemu ostatnio Brazylijczykowi, a całość zakończyła się bramką dla Barcy. Niedługo potem Messi mógł podwyższyć prowadzenie Barcy, jednak świetnie interweniował Soriano. W końcu obudziła się Sevilla, która dwukrotnie mogła, a nawet powinna, zdobyć bramkę. W obu przypadkach bezbłędny był jednak Jasper Cillessen. Holender najpierw w sobie tylko znany sposób zareagował po strzale Andre Silvy, a następnie obronił rzut karny egzekwowany przez Banegę. Katalończycy szybko uświadomili Sevillę, czym kończy się marnowanie takich sytuacji. W 32. minucie Arthur posłał fenomenalne prostopadłe podanie w kierunku Rakiticia, ten ledwie trącił piłkę kilkanaście metrów od bramki, a błąd Soriano spowodował, że piłka wtoczyła się do bramki. Już po pół godzinie straty z Sevilli były więc odrobione. Do przerwy 2:0 - po zmianie stron można się było skupić na zdobyciu trzeciej bramki i obronie rezultatu.

Druga połowa rozpoczęła się dokładnie od wypełnienia tego celu. Suarez dośrodkował w pole karne, a bramkę strzałem głową zdobył Philippe Coutinho, który zdaje się potwierdzać, że powoli wraca do dobrej dyspozycji (choć dalsza część meczu pokazała, że dalej zdarzają mu się bezmyślne straty, które powodują groźne kontry rywali). Minutę później Katalończycy dobili Andaluzyjczyków - tym razem asystę Leo Messiego wykorzystał Sergi Roberto. W dwie minuty Barcelona zdobyła więc kolejne dwie bramki, prowadziła 4:0 i wydawało się, że Camp Nou będzie świadkiem kolejnej remontady. Pech chciał, że ten, który praktycznie nigdy nie zawodzi, w decydującym momencie się pomylił i w ostatnich minutach spotkania w stolicy Katalonii mieliśmy sporo nerwów. Jasper Cillessen źle wybił piłkę, Sevilla skonstruowała szybką akcję, którym mocnym strzałem na dalszy słupek wykończył Arana. W tym momencie do awansu Sevilli brakowało ledwie jednej bramki, więc każdy, nawet minimalny, błąd popełniony przez podopiecznych Ernesto Valverde mógł być tragiczny w skutkach. Czarne myśli kibicom przechodziły przez głowę zwłaszcza po tym, jak Leo Messi po otrzymaniu podaniu wzdłuż bramki od Suareza zaczął się bawić zamiast uderzyć mocno pod poprzeczkę. Strzał z czterech metrów trafił prosto w Soriano i Sevilla mogła poczuć, że faktycznie jest w stanie sprawić niespodziankę. Nie wykorzystała jednak kilku kolejnych minut, a Barcelona potwierdziła, komu naprawdę należy się awans. W końcówce bramki dołożyli Luis Suarez i wspomniany już wielokrotnie Leo Messi. Dwie asysty przy tych trafieniach zanotował Jordi Alba. 6:1 po bardzo dobrym meczu i pewny awans do półfinału!

Losowanie par półfinałowych odbędzie się w piątek. Póki co w 1/2 finału zameldowali się Valencia, która dokonała wczoraj spektakularnej remontady w doliczonym czasie gry z Getafe, oraz Real Betis, który dzisiaj po dogrywce wyeliminował Espanyol. Jutro Real Madryt będzie bronić zwycięstwa 4:2 z Gironą, wywalczonego przed tygodniem na Bernabeu.

 


Źródło: Barca.pl

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (5 opinii) Obserwuj

Poziom: 84
dodano: 31.01.2019, 09:35, #1 Pustelnik
⚽ No wreszcie...
Pół tuzina goli a nade wszystko magia,która wróciła na Camp Nou
to coś na co czekaliśmy od dawna.
Żeby z takim bagażem goli odprawić drużynę ,która co tu nie mówić ma określoną markę i ma w zanadrzu dwubramkową zaliczkę
to trzeba być niezłymi kozakami.
Poza tym ten wynik mógł być jeszcze wyższy bo sam Leo miał chyba nie setkę a pięćsetkę no ale w podobnej akcji już błędu nie powtórzył.
Czyli co...plan wykonany i jedziemy dalej,czekamy na Valencię.
+ +1 -
dodano: 30.01.2019, 23:35, #2 Nie redaktor [31.0.71.16]
Do redaktora.
Karny swietnie wychwycony.
Noe z kszdego ujecia to dobrze widac ale byl brzdyskusyjny.
Zawodnik gosci z nr 21 zachaczyl Messiego, stad nienaturalna proba uderzenia.
Ogladalem kilka razy. Byl faul. To jrst karny.
+ +1 -
dodano: 30.01.2019, 23:37, #3 Nie redaktor [31.0.71.16]
Samo H w zahaczyl rzecz jasna.
+ 0 -
Poziom: 58
dodano: 30.01.2019, 23:34, #4 ZLATKO
Kolejna wielka remontada w historii. Pamiętam 4-0 z Milanem i 6-1 z PSG. Ten mecz również będę wspominał z przyjemnością, a najlepszym podsumowaniem naszej dzisiejszej gry była akcja, którą rozegraliśmy strzelając ostatniego gola. Harlem Globetrotters futbolu. Suarez i Pique są mistrzami rehabilitowania się za słabe początki spotkań. W pierwszej połowie irytujący, w drugiej decydujący.
+ +2 -
dodano: 30.01.2019, 23:31, #5 Nie redaktor [31.0.71.16]
To co tam u was słychac, pesymisci??
+ 0 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.