QUIZ

Bayer Leverkusen będzie jednym z rywali FC Barcelony w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Sprawdź... ROZWIĄŻ QUIZ

REAL BETIS - FC BARCELONA

21.01.2018, godzina 20:45 miejsce: Estadio Benito Villamarín, sędzia spotkania: Santiago Jaime Latre

Real Betis 0:5

do przerwy
0:0
FC Barcelona

Bramki:

Ivan Rakitić (59.)

Lionel Messi (64.)

Luis Suárez (69.)

Lionel Messi (81.)

Luis Suárez (89.)

Kartki:

André Gomes (21.)

Luis Suárez (67.)

Manita Niezniszczalnych

Relacje SuperPatsonFCB @21.01.2018 | Przeczytano 815 razy

Manita Niezniszczalnych
Źródło: SPORT

Barcelona pokonała na wyjeździe Real Betis 5:0 w meczu 20. kolejki La Liga.

Przed meczem istniały dość uzasadnione obawy, że wyjazdowa porażka z Espanyolem w ćwierćfinale Pucharu Króla negatywnie wpłynie na piłkarzy. Tym bardziej, że na horyzoncie majaczył wyjazd na bardzo ciężki teren - w samym sercu Andaluzji czekał już Real Betis.

Kto regularnie ogląda Barcelonę Ernesto Valverde, ten wie, że fajerwerków w pierwszej połowie nie należało się spodziewać. Z większym pazurem mecz zaczęli gospodarze, którzy poważne zagrożenie wykreowali już w 3. minucie. Strzał Andresa Guardado minął jednak lewy słupek bramki Ter Stegena. Przez większą część pierwszej połowy spotkanie toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, trudno było oprzeć się wrażeniu, że Barca ten mecz ma po prostu pod absolutną kontrolą. Dobrze wyglądał szczególnie Andre Gomes, który był bardzo aktywny, uczestniczył w pressingu i stwarzał zagrożenie. Jedynym poważnym minusem pierwszej części spotkania, która zakończyła się bezbramkowym remisem, była kontuzja Thomasa Vermaelena. Belg w pogoni za rywalem złapał się za mięsień w lewym udzie i nie był w stanie kontynuować gry. Zmienił go powracający po bardzo podobnej kontuzji Samuel Umtiti.

W tym sezonie Barca ma to do siebie, że kibiców rozpieszcza głównie w drugich połowach, stąd oczekiwania po przerwie były wysokie. Wprawdzie pierwsze najgroźniejsze zagrożenie po zmianie stron stworzył Fabian Ruiz (dobrze poradził sobie niemiecki bramkarz Dumy Katalonii), jednak potem grali już tylko goście. W 59. minucie fantastycznym podaniem do przodu popisał się Suarez, sam na sam z Adanem wyszedł Ivan Rakitić i bez najmniejszych problemów wpakował piłkę do siatki. Chwilę później groźnie zrobiło się pod bramką Ter Stegena, gdy piłkarze gospodarzy domagali się podyktowania rzutu karnego, jednak gwizdek sędziego pozostał nieużyty, zaś dwie minuty później trybuny uciszył Leo Messi. Nie minęło pięć minut, a w roli głównej wystąpił Luis Suarez, który wykorzystał miękkie dogranie w pole karne Rakiticia. Stało się więc jasne, że Katalończycy dopiszą do swojego konta kolejne trzy punkty i uciekną rywalom jeszcze bardziej. W 79. minucie dwóch bramek El Pistolero pozazdrościł Messi, który w swoim stylu przedarł się w pole karne i posłał piłkę na dalszy słupek bramki Verdiblancos. Po trafieniu na murawie pojawił się Deulofeu, po raz pierwszy od wyjazdowego meczu z Valencią (!), który mógł, a nawet powinien, podwyższyć prowadzenie, jednak będąc metr od bramki nie zdołał wpakował do niej piłki. Co się odwlecze to jednak nie uciecze - w samej końcówce po podaniu Messiego istną petardę w okienko odpalił Suarez. Dublet Urugwajczyka, dublet Argentyńczyka i kolejne trzy punkty na koncie.

Barcelona po porażce w derbach odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób - manita na terenie drużyny, która potrafiła w tym sezonie wygrać na wyjeździe z Realem czy Sevillą musi robić wrażenie. Niezniszczalni znów pokazali swą moc.


ZOBACZ TAKŻE: Zachowanie kibiców Espanyolu zgłoszone Komisji Przeciwko Przemocy



Źródło: Barca.pl

Tagi: Barca, fc barcelona, FCB, Hiszpania, La liga, Real Betis, Relacje

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (5 opinii) Obserwuj

Poziom: 1
dodano: 22.01.2018, 14:33, #1 martool
Trochę sprostowań. Andre Gomes to rzeczywiście może "dobrze wyglądał" za to niestety grał na poziomie, do którego przyzwyczaił, czyli dużo biega, niby walczy, ale decyzje jak zawsze nerwowe i mało widzi na boisku. Messi rzeczywiście dostał porcję braw, ale gospodarze skandowali po prostu "Beeeetis", no już bez przesady, to nie Camp Nou :-) A Betis po 1. bardzo dobrej połowie drugą miał dużo słabszą, nie tylko kondycyjnie, w obronie czasami tragedia. Co nie umniejsza w niczym wagi zwycięstwa drużyny Valverde :) Vamos!
+ +1 -
Poziom: 84
dodano: 22.01.2018, 07:32, #2 Pustelnik
⚽ Orkan,który nad Villamarin nadciągnął z Barcelony narobił tyle zniszczeń,że ekipa Quique Setiéna jeszcze długo będzie lizać rany...
Zaczęło się od niewinnych podmuchów ale z każdą minutą można było odczuć,że najgorsze dla Verdiblancos dopiero nadejdzie.
W drugiej odsłonie podmęczeni gracze Realu Betis nie mieli już siły przeciwstawić się huraganowi i bezradnie patrzyli jak dwaj killerzy,Messi i Suarez wbijają im kolejne gwoździe do trumny.
Jeszcze słowo o kibicach...
Porównując zachowanie fanów Betisu do bydła z Cornella El Prat to jak niebo a ziemia.
Był co prawda incydent z zapalniczką ale patrząc na całokształt
trzeba im wystawić ocenę pozytywną.
Mimo iż ich ulubieńcy dostali srogi łomot to potrafili docenić rywali i nawet oddali hołd najlepszemu piłkarzowi na świecie.
Takie zachowania zasługują na szacunek i są godne naśladowania.
+ +2 -
Poziom: 58
dodano: 21.01.2018, 23:24, #3 ZLATKO
Jeden z trudniejszych wyjazdów w drugiej połowie sezonu ligowego zaliczony na ocenę bardzo dobrą :) Do pierwszego gola był to typowy trudny mecz wyjazdowy z ostrym Betisem. Po bramce Rakiticia z Betisu jakby zeszła cała energia. To zresztą nie jest przypadek, że znowu gramy lepiej w drugiej połowie. Messi i Suarez kolejne udane zawody, ale warto przede wszystkim zwrócić uwagę na dyspozycję Rakiticia. Dzisiaj to był Crakitić. W pierwszej połowie głównie solidny w defensywie, za to po przerwie jeszcze solidniejszy w odbiorze plus spektakularny w ofensywie, co ukoronował golem i piękną asystą do Suareza.
+ +2 -
Poziom: 66
dodano: 21.01.2018, 22:50, #4 LukiGK1
Coś niesamowitego! Po pierwszej połowie czułem, że wywalczymy tylko punkt, bo Betis zagrał w niej bardzo dobrze za co trzeba ich pochwalić, ale druga połowa całkiem inna, zupełnie jakby wycięta z innego meczu. Wyglądało to tak jakby nasi piłkarze wyssali z rywali całą energię. W rezultacie Messi i Suarez zniszczyli Betis doszczętnie. Ja nie wiem co Valverde mówi w przerwie meczu naszym piłkarzom, ale zasługuje na miano najlepszego motywatora. Tak grając możemy wygrać wszystko w tym sezonie. ;)
+ +3 -
Poziom: 8
dodano: 21.01.2018, 22:48, #5 wodzirey
Pierwsza połowa była taka sobie, ale panowie w drugiej wzięli się do roboty i rozgromili Betis. Suarez, Rakitic i Messi zagrali dzisiaj koncertowo, Messi pobił kolejne rekordy, za co kibice Betisu skandowali jego nazwisko, co jest najlepszym podsumowaniem. Oby tylko uraz Vermaelena nie okazał się poważny, bo Belg ostatnio grał na bardzo dobrym poziomie.
+ +3 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.