QUIZ

Co wiesz na temat najgorętszego meczu na całym świecie? Sprawdź swoją wiedzę! ROZWIĄŻ QUIZ

FC BARCELONA - VALENCIA

01.02.2018, godzina 21:30 miejsce: Camp Nou, sędzia spotkania: José María Sánchez Martínez, widzów: 50959

FC Barcelona 1:0

do przerwy
0:0
Valencia

Minimalna zaliczka przed bitwą na Mestalla

Relacje Patryk Tabak @01.02.2018 | Przeczytano 1033 razy

Minimalna zaliczka przed bitwą na Mestalla
Źródło: SPORT

Barcelona pokonała u siebie Valencię 1:0 w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Króla.

W losowaniu par półfinałowych Barca trafiła praktycznie najgorzej - nie dość, że los Katalończykom przydzielił Valencię, to jeszcze pierwsze spotkanie miało odbyć się na Camp Nou. Oznaczało to, że już dzisiaj trzeba było zapewnić sobie jak najpewniejszą zaliczkę przed rewanżem.

Pierwsza połowa toczyła się absolutnie pod dyktando gospodarzy. Od początku widoczne było, że Valencia skupia się przede wszystkim na zachowaniu czystego konta - jej celem był przede wszystkim remis i nikt zbytnio tego nie ukrywał. Niestety, choć dominacja podopiecznych Ernesto Valverde nie podlegała dyskusji, a posiadanie piłki oscylowało w okolicach 80%, zagrożenia pod bramką Jaume Domenecha praktycznie nie było. Dopiero w 39. minucie spróbował uderzyć Luis Suarez, jednak jego silny strzał z dystansu został zablokowany. Jedyny strzał gości w pierwszej połowie mogliśmy obejrzeć w samej końcówce, jednak piłka znacznie minęła słupek bramki bezrobotnego Cillessena. Do przerwy - 0:0. W tym sezonie tak jednak było wiele razy - przyzwyczailiśmy się już, że to co dla Barcy najlepsze, dzieje się w drugiej połowie.

Ta jednak zaczęła się lepiej dla Valencii, która w pierwszych pięciu minutach na połowie gospodarzy gościła częściej niż w całej pierwszej odsłonie spotkania. Już w 48. minucie przypomniał jednak o sobie Messi, którego strzał z ostrego kąta zatrzymał się na bocznej siatce. W 58. minucie na boisku pojawił się Philippe Coutinho, który zmienił dobrze grającego Aleixa Vidala. Minuty mijały, a obrona Nietoperzy dalej nie dawała się złamać. Wreszcie jednak mur udało się złąmać - w 67. minucie Leo Messi dośrodkował z lewej strony w pole karne, a tam całkowicie niepilnowany Luis Suarez precyzyjnym strzałem głową otworzył wynik meczu. Sześć minut później szczęścia po swojej typowej akcji - zejściu z lewej strony do środka spróbował Coutinho, jednak Domenech wyciągnął się jak struna i sparował piłkę do boku. W końcówce goście coraz częściej decydowali się na kontrataki, jednak nie wynikało z nich nic konkretnego. Barcelonie także nie udało się wpakować już piłki do siatki. Do przerwy w dwumeczu 1:0, zdarzyć się jeszcze może absolutnie wszystko.

Największym wygranym tego meczu jest chyba jednak Ivan Rakitić, który zagrał po prostu fenomenalnie - swoim ustawieniem kasował większość akcji Valencii już w zarodku, poza tym dobrze rozprowadzał piłkę. Minusem? Chyba jednak frekwencja - 50 959 kibiców jak na półfinał krajowego pucharu i pojemność Camp Nou to wynik co najmniej słaby.


ZOBACZ TAKŻE: Neymar wypowiada wojnę Barcelonie



Źródło: Barca.pl

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (3 opinie) Obserwuj

Poziom: 84
dodano: 02.02.2018, 07:42, #1 Pustelnik
⚽ Każdy orze jak może a że Valencia w grze ofensywnej niewiele mogła nam zaproponować no to skupili się na desperackiej obronie.
W sumie to nie ich wina,że takimi właśnie metodami próbowali wywieźć z Camp Nou korzystny wynik.
Bardziej mam pretensję do naszych piłkarzy,że pomimo późnej pory postanowili nas uśpić.
Nie spodziewałem się aż tak głęboko cofniętej Valencii bo bądź co bądź jeszcze do niedawna pretendowali do walki o tytuł mistrza kraju a tu od początku meczu powłazili w okopy i siedzieli w nich do końca
meczu.
A co u nas❓
Ano po staremu,klepanie w poprzek boiska,brak strzałów z dystansu no i jak zwykle na końcu podanie do Messiego a ten szarżuje środkiem otoczony wianuszkiem rywali i zazwyczaj liczy na faul w okolicach pola karnego.
Mamy więc zaliczkę ale mimo to chciałbym oglądać Barcelonę bardziej dynamiczną,której gra przyprawia przeciwników o gól głowy.
+ +1 -
Poziom: 66
dodano: 01.02.2018, 23:51, #2 LukiGK1
Wygraliśmy minimalnie jedną bramką, ale to lepsze niż nawet bezbramkowy remis. W rewanżu Valencia musi nam strzelić jeśli myśli o awansie. Wtedy to my możemy zacząć mecz bardziej cofnięci, a ataki wyprowadzimy z kontry. Kluczowe jak zwykle będzie strzelenie bramki jako pierwsi. Ale póki co zostawmy pojedynek z Valencią. Najpierw ciężki bój z Espanolem.
+ +2 -
Poziom: 58
dodano: 01.02.2018, 23:41, #3 ZLATKO
Chyba jednak mamy obecnie dołek fizyczny i wydolnościowy. To oczywiście jest normalne, bo nie da się grać cały sezon na wysokich obrotach. Dołek sprawia wrażenie minimalnego. Dalej wyglądamy w pressingu na wysokim poziomie. Brakuje trochę błysku i elementu zaskoczenia w ofensywie. Zbagatelizowałem to po meczu z Deportivo Alaves, ale teraz myślę, że jest coś na rzeczy. Valencia co warto zauważyć zagrała bardzo cofnięta, skupiona niemal przez 90 minut wyłącznie na defensywie, czasami wręcz rozpaczliwej. Mimo wszystko osiągnęliśmy dobry rezultat. Jednobramkowe zwycięstwo, ale przynajmniej na zero z tyłu. Uważam, że nasza jedna bramka w rewanżu załatwi nam awans. Umtiti prawdziwy PROFESOR na środku obrony. Zdecydowanie najlepszy obecnie stoper na świecie. Najbardziej przypomina mi swoją grą Abidala w swojej najlepszej formie, kiedy w sezonie 10/11 dostawał szanse na grę na środku defensywy. Ta sama pewność, dynamika i spokój w grze jednego i drugiego Francuza. Messi sprytna asysta i Suarez, który po słabszym początku sezonu od kilku tygodni znacznie poprawia swoje statystyki strzeleckie. Obecnie czekają nas dwa trudne wyjazdy. Ciekawe jak zaprezentujemy się w tych wymagających realiach derbowych i rewanżu na Mestalla.
+ +2 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.