QUIZ

Sprawdź, ile wiesz o karierze Carlesa Puyola! ROZWIĄŻ QUIZ

MÁLAGA - FC BARCELONA

10.03.2018, godzina 20:45 miejsce: Estadio La Rosaleda, sędzia spotkania: Juan Martínez Munuera, widzów: 26667

Málaga 0:2

do przerwy
0:2
FC Barcelona

Kolejne zwycięstwo, kolejny bezradny rywal

Relacje Patryk Tabak @10.03.2018 | Przeczytano 1263 razy

Kolejne zwycięstwo, kolejny bezradny rywal
Źródło: SPORT

Barcelona pokonała Malagę 2:0 w meczu 28. kolejki La Liga.

Pojedynek z Malagą dla wielu piłkarzy był niezwykle symboliczny. Przynajmniej dla tych, którzy dużą uwagę przywiązuję do statystyk. Na La Rosaleda bowiem Katalończycy przegrali po raz ostatni. Od tamtego momentu rozegrali 34 spotkania i w ani jednym nie zaznali porażki.

Dzisiaj nie miało być inaczej. Barca do Andaluzji przyjechała wprawdzie bez Leo Messiego, któremu poprzedniej nocy narodził się synek, jednak na murawę wybiegli tacy piłkarze jak Suarez, Coutinho czy Dembele. Celem był komplet punktów i nikt tego nie ukrywał. Nawet piłkarze, którzy dzisiaj, co w tym sezonie jest zjawiskiem dość rzadkim, rozstrzygnęli losy meczu już w pierwszej połowie. Najpierw, w 15. minucie, fantastyczną centrę Alby precyzyjnym strzałem głową wykorzystał Suarez, a później, w 28., Coutinho wpakował piłkę do siatki piętą po zagraniu Dembele. Już przed upływem pół godziny meczu stało się jasne, że Barca tego spotkania nie przegra. To, że nie zremisuje, stało się jasne chwileczkę potem. Czerwoną kartką za bandycki wślizg, którego ofiarą padł Alba, ukarany został Garcia. Do przerwy przyjezdni prowadzili więc 2:0 i byli spokojni o dalsze losy meczu.

W głowach praktycznie wszystkich znajdował się już rewanżowy mecz z Chelsea, który rozegrany zostanie na Camp Nou w środę, więc o zabójczo szybkich atakach nie mogło być mowy. Podobał się Ousmane Dembele, który praktycznie pierwszy raz od transferu do Barcelony rozumiał się z kolegami praktycznie bez zarzutu. Francuz próbował odważnych zagrań i strzałów, jednak swojego dorobku względem pierwszej odsłony nie powalczył. Ataki Malagi również pozbawione były animuszu, zresztą niewiele mogli zrobić przy liczebnej przewadze znacznie lepszego klasą rywala. W końcówce jeszcze żółtą kartką ukarany został Luis Suarez, przez co nie zagra on w kolejnym ligowym meczu z Athletikiem na Camp Nou, ale to w tym momencie jest najmniejsze zmartwienie Ernesto Valverde. Od teraz liczy się tylko Chelsea i awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.


ZOBACZ TAKŻE: Messi: Prawdą jest, że zmieniłem pozycję 



Źródło: Barca.pl

Tagi: Barca, fc barcelona, FCB, Hiszpania, La liga, Malaga, Relacje

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (2 opinie) Obserwuj

Poziom: 84
dodano: 11.03.2018, 07:36, #1 Pustelnik
⚽ Na początek chcę przytoczyć słowa brudasa w turbanie,czyli
prezesa Malagi Abdullaha Al-Thaniego wypowiedziane w poprzednim sezonie na temat naszego klubu.
Otóż przed meczem,który wtedy ostatecznie przegraliśmy ten nieokrzesany dzik powiedział,że „katalońskie gówna nawet nie powąchają mistrzowskiego tytułu”
Dlatego cieszę się niezmiernie,że pomogliśmy wysłać tych imbecyli do piekła (czytaj La Liga 2),czyli tam gdzie jest ich miejsce.
A o samym meczu można w wielkim skrócie napisać,że był to dla nas lekki trening przed ważnym meczem z Chelsea.
O przeciwniku nie chcę nic pisać bo go zwyczajnie nie było
a ta zgraja z Malagi,która biegała za piłką starała się tylko uprzykrzać nam życie.
+ +2 -
Poziom: 58
dodano: 10.03.2018, 23:05, #2 ZLATKO
Spokojna wygrana. Pierwsza połowa to wyjaśnienie Malagi, a druga to dogranie meczu w trybie eco. Najbardziej podobał mi się dzisiaj Busquets. Pewny w defensywie, wiele odbiorów oraz znakomity w rozgrywaniu. W końcówce miał kilka prostych strat związanych ze sporym rozluźnieniem, ale generalnie miło patrzyło się na jego grę. Cieszy forma strzelecka Suareza oraz coraz lepsza gra Dembele. Francuz wraz z Coutinho ciągle jeszcze mają pewne braki w grze zespołowej na małej przestrzeni(co ciekawe dzisiaj bardziej było to widać po Brazylijczyku, mimo że zawsze preferował taką grę), ale to przede wszystkim kwestia czasu i zgrania się konkretnie z Barceloną. Taki Coutinho od kilku lat pokazuje, że jest idealny do systemu gry opartym na posiadaniu piłki i klepce, ale Barcelona to wejście na Mount Everest tego typu gry i nawet tacy zawodnicy potrzebują czasu, aby tutaj zacząć na dobre błyszczeć. Taktycznie dzisiaj przez większą część meczu graliśmy 4-3-3 z Coutinho i Dembele na skrzydłach. Oczywiście Coutinho jak to ma w zwyczaju wracał co jakiś czas do pomocy. Paulinho ciągle pod formą. Tak jak już pisałem nie miał przerwy letniej i właściwie to gra już półtora sezonu. Oby wróciła mu świeżość jeszcze w tym sezonie, bo Paulinho z 1 połowy obecnego sezonu na pewny przydałby się nam w najważniejszej części kampanii. Valverde lepiej od nas wie w jakiej formie fizycznej znajduje się Bralilyjczyk i będzie starał się tak prowadzić naszego pomocnika, żeby jeszcze wyciągnąć z niego wszystko co najlepsze. Do meczu z Chelsea będziemy za pewne zastanawiać się przede wszystkim nad tym czy zagra Iniesta, a jeśli nie będzie w stanie to jaki wariant wybierze Valverde.
+ +2 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.