QUIZ

Sprawdź swoją wiedzę na temat Camp Nou! Czy największy stadion w Europie ma przed Tobą jakiekolwiek... ROZWIĄŻ QUIZ

INTER MEDIOLAN - FC BARCELONA

06.11.2018, godzina 21:00 miejsce: Mediolan

Inter Mediolan -:- FC Barcelona

Klątwa nie została złamana

Relacje Felczyński D. @06.11.2018 | Przeczytano 297 razy

Klątwa nie została złamana
Źródło: UEFA

Inter zdołał odrobić jednobramkową stratę. Mecz zakończył się remisem 1:1.

Już pierwsze minuty pokazały, jak będzie przebiegać cała połowa. FC Barcelona dominowała, utrzymywała się przy piłce, kreowała kolejne sytuacje oraz skutecznie stosowała bardzo wysoki i agresywny pressing. Inter próbował rozgrywać od bramki, co zazwyczaj kończyło się wraz z linią środkową boiska. Od czasu do czasu gospodarze próbowali także kontrataku, ale zazwyczaj brakowało ostatniego podania. Barca miała dogodne szanse do objęcia prowadzenia: w 12 minucie Luis Suarez znalazł się niepilnowany przed polem karnym, ale uderzył nad poprzeczką, 9 minut później Urugwajczyk spróbował przelobować Samira Handanovicia, ale piłka minimalnie minęła słupek, chwilę później niewiele brakło, aby potężny strzał Ivana Rakiticia znalazł drogę do bramki, w 30 minucie, po zamieszaniu w polu karnym Stefan De Vrij wybił piłkę niemalże z linii bramkowej, w końcu w 42 minucie, w akcji sam na sam Luis Suarez okazał się gorszy od słoweńskiego bramkarza Interu. Nerazzurri mieli jedną dogodną sytuacje, gdy to po szybkiej kontrze lewą stroną Kwadwo Asamoah miał dogodną sytuację do strzału. Nie trafił jednak czysto w piłkę, która to poleciała ponad poprzeczką.

Druga połowa wyglądała już nieco inaczej. Co prawda Barca nadal przeważała w posiadaniu piłki i ilości strzałów, to gospodarze od czasu do czasu potrafili chwilowo przejąć inicjatywę. Wynikiem tego była szansa Mauro Icardiego po błędzie defensywy Blaugrany, bardzo dobra szansa Matteo Politano po dośrodkowaniu Ivana Perisicia, czy szansa Vecino po błędzie Lengleta. Bramki jednak nie padły, aż do 83 minuty, gdy dopiero co wprowadzony Malcom, po fantastycznym indywidualnym rajdzie pokonał Handanovicia płaskim strzałem, po czym zalał się łzami. Gdy już wydawało się, że Duma Katalonii wreszcie pokona Inter na wyjeździe, Mauro Icardi wykorzystał błąd obrony gości, obrócił się z piłką i nie dał szans Ter Stegenowi. Mecz, po zdecydowanej dominacji Blaugrany kończy się wynikiem 1:1.


Źródło: własne

Tagi: Barca, fc barcelona, Inter Mediolan, Liga Mistrzów

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (4 opinie) Obserwuj

Poziom: 84
dodano: 07.11.2018, 07:23, #1 Pustelnik
⚽ Inter nie miał prawa nawet marzyć o zremisowaniu tego meczu
a jednak...
Jak napisał bym,że zasłużyliśmy na zwycięstwo to sam z siebie bym się uśmiał.
Za zasługi to chowali komunistów na Powązkach a w futbolu
potrzebna jest koncentracja od pierwszej do ostatniej minuty.
Nie spodziewałem się,że aż tak zdominujemy makaroniarzy,
przecież to była różnica klasy ale w tyłach to my jesteśmy na poziomie rodzimej extraklapy.
Jeden celny strzał gospodarzy i bramka,to samo było z Rayo
i we wcześniejszych meczach.
Co się dzieje panie trener,nie wszystko można zrzucać na pecha.
+ 0 -
dodano: 06.11.2018, 23:42, #2 Cv [83.9.159.247]
Inter ten mecz wygrał dla Barcelony to porażka
+ -1 -
dodano: 06.11.2018, 23:40, #3 Cv [83.9.159.247]
Ahh no... Nie mogę przeboleć tego remisu przez tak haniebną stratę bramki! Zamiast trzymać tą piłke, klepać ku..a!
+ 0 -
Poziom: 58
dodano: 06.11.2018, 23:05, #4 ZLATKO
Dobry mecz, pechowy remis. Jednak sytuacja w tabeli jest dla nas komfortowa. Niech Inter się martwi. Cały mecz pod kontrolą, mnóstwo dobrych okazji, ale akurat dzisiaj Suarez pod względem skuteczności wyglądał słabo. Oczywiście jak zwykle był aktywny i walczył w swoim stylu. Najbardziej podobała mi się gra Busquetsa, Arthura i Coutinho. To w dużej mierze dzięki tej trójce tak bardzo zdominowaliśmy Inter na ich własnym stadionie. Valverde znowu świetnie trafił ze zmianą. Malcom kilka minut po wejściu wpisał się na listę strzelców. Ciekawe jak teraz potoczą się jego losy w Barcelonie. Bramka dla Interu to zbiór nieszczęśliwych dla nas okoliczności, a nie żadna przygotowana dobra akcja rywala. Ważne, że nasza gra była pewna i przyjemna dla oka. Znowu nikt na świecie nie gra w drugiej linii tak dobrze jak my. To najważniejsza zmiana na lepsze w tym sezonie, czego symbolem jest Arthur. Dzisiaj jedno genialne prostopadłe podanie, którym wypuścił Suareza...łał. To było w pierwszej połowie. Zagranie w stylu Xaviego. Jak widać pod tym względem również Brazylijczyk szybko się rozwija :)
+ +1 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.