QUIZ

Co wiesz na temat poszczególnych piłkarzy Barcy i Realu? Sprawdź swoją wiedzę w naszym quizie! ROZWIĄŻ QUIZ

FC BARCELONA - REAL BETIS

11.11.2018, godzina 16:15 miejsce: Camp Nou, Barcelona, sędzia spotkania: Lahoz A., widzów: 83174

FC Barcelona 3:4

do przerwy
0:2
Real Betis

Bramki:

Lionel Messi (68. karny)

Arturo Vidal (79.)

Lionel Messi (90+2)

Kartki:

Ivan Rakitić (44.)

Sergio Busquets (59.)

Arturo Vidal (73.)

Ivan Rakitić (81.)

Bramki:

Júnior Firpo (20.)

Joaquín (34.)

Giovani Lo Celso (71.)

Sergio Canales (83.)

Kartki:

Andrés Guardado (24.)

Aïssa Mandi (69.)

Trener:

Quique Setién

Strata punktów na Camp Nou!

Relacje K.Cichocki @11.11.2018 | Przeczytano 491 razy

Strata punktów na Camp Nou!
Źródło: twitter.com/fcbarcelona

FC Barcelona przegrała z Realem Betis 3:4 w ramach 12. kolejki La Liga Santander.

Już od początku spotkania FC Barcelona starała się zagrozić bramce Pau Lopeza. W pierwszych minutach można było obejrzeć okazje bramkowe po obu stronach boiska. W 6. minucie świetną szansę mieli podopieczni Quique Setiena, ale niecelnym strzałem zakończył akcję Joaquin. W 19. minucie Barcelona rozpoczęła kontratak po przejęciu piłki przed swoim polem karnym, ale niedokładnym dośrodkowaniem popisał się Malcom. Junior Firpo w 20. minucie otrzymał podanie od Williama Carvalho i następnie schodząc na prawą nogę, oddał strzał w kierunku prawego słupka bramki Ter Stegena, ustalając wynik na 0:1. Po straconym golu Duma Katalonii ruszyła momentalnie do przodu, co wpłynęło na zwiększoną ilość kontraktów ze strony Realu Betis. W 25. minucie do rzutu wolnego podszedł Leo Messi i dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie do pozycji strzeleckiej doszedł Clement Lenglet, ale świetną interwencją popisał się Pau Lopez. Cristian Tello w 30. minucie oddał groźny strzał, ale Marc-Andre Ter Stegen stanął na wysokości zadania. Joaquin w 34. minucie strzałem prawą nogą skierował piłkę do bramki Barcelony i zdobył drugą bramkę dla Realu Betis. Luis Suarez w końcówce pierwszej połowy miał okazję do zdobycia bramki, ale strzelił ponad poprzeczką bramki Pau Lopeza. 

Na początku drugiej połowy Barcelona ruszyła od razu do ataku i okazje do strzelenia bramek mieli Arturo Vidal i Leo Messi. Podobnie jak w pierwszej części spotkania Barcelona nacierała na bramkę Pau Lopeza, a Real Betis starał się wykorzystać okazje do kontrataków. W 57. minucie na boisku pojawił się Munir, który zmienił Malcoma. W 58. minucie po zagraniu Leo Messiego okazję do zdobycia bramki kontaktowej miał Luis Suarez, ale Urugwajczyk nie trafił w bramkę Realu Betis. W 64. minucie dobrą akcję rozegrała drużyna Quique Setiena, ale strzał Cristiana Tello obronił Marc-Andre Ter Stegen. W 67. minucie Antonio Mateu Lahoz podyktował rzut karny dla Barcelony, a mocnym strzałem pod poprzeczkę Leo Messi pokonał Pau Lopeza, 1:2. W 70. minucie na boisku zameldował się Carles Alena, zmieniając Sergio Busquetsa. Lo Celso oddał strzał na bramkę Barcelony w 71. minucie i zdobył bramkę na 1:3 po błędzie Ter Stegena. W 79. minucie Munir wyszedł na czystą pozycję i odegrał do Arturo Vidala, który strzelił do pustej bramki Realu Betis, 2:3. W 82. minucie Ivan Rakitić zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Chwilę później kolejną akcję rozegrała drużyna Quique Setiena i bramkę na 2:4 zdobył Sergio Canales. W końcówce podstawowego czasu gry świetną okazję miał Gerard Pique strzelając głową, ale nie trafił do pustej bramki Pau Lopeza. W doliczonym czasie gry drugiej połowy Barcelona zdobyła kolejną bramkę, ale sędzia liniowy zasygnalizował pozycję spaloną Arturo Vidala. Po konsultacji z VAR-em Mateu Lahoz wskazał na środek boiska, co oznaczało, że gol Leo Messiego został zdobyty prawidłowo. Mecz zakończył się wygraną Realu Betis 4:3.

Skrót meczu:


Źródło: barca.pl

Tagi: Barca, Barcelona, FCB, La liga, Real Betis

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (4 opinie) Obserwuj

Poziom: 58
dodano: 11.11.2018, 21:51, #1 ZLATKO
Podtrzymuję swoje zdanie, że tego typu spotkania jak ten z Betisem czy wcześniejsze z Rayo lub Leganes pokazują, że w tej drużynie pojawiają się problemy mentalne i sztab na razie nie potrafi ich skutecznie wyeliminować. Mobilizacja i nastawienie jest równie kluczowe w piłce na najwyższym poziomie co taktyka i przygotowanie fizyczne. Mamy szczęście, że Real i Atletico na początku sezonu wyglądali jeszcze gorzej. Dlatego nadal, mimo problemów z regularnością jesteśmy liderem. Jednak nie liczmy na to, że rywale będą zawsze częściej tracić punkty, tylko sami zacznijmy brać się do roboty. W poprzednim sezonie jednak przez zdecydowaną większą jego część szliśmy jak burza w lidze. Dopiero rewanż z Romą w LM był pewną przesłanką problemów mentalnych ekipy(chwilę po rewanżu z Romą, wygrana w finale PK 5-0 z Sevillą). W obecnym sezonie od początku jest to nasilone. Znowu okresy przestoju i zrywy do przodu, kiedy wali nam się grunt. Za dwa tygodnie z Atletico pewnie będziemy grać na pełnym zaangażowaniu przez całe spotkanie. Prawda jest jednak taka, że mimo umiejętności taktycznych Valverde nie powinien on na dłuższą mete być trenerem Barcelony jeśli nadal w jego warsztacie trenerskim będą na tyle kulały umiejętności mobilizacji i psychologicznego podejścia do zawodników. Taktyka, przygotowanie fizyczne, przygotowanie psychologiczne - najlepiej, gdy trener takiego klubu jak Barcelona nie ma problemu z żadnym z tych trzech kluczowych aspektów. Zobaczymy czy uda się coś jeszcze Valverde pod tym względem naprawić. To dopiero listopad. Dobrze, że wraca Umtiti. Pique i Lenglet potrafią indywidualnie grać na wysokim poziomie, ale żaden z nich nie nadaje się na lidera defesywy. Z Umtitim będziemy lepiej ustawiać się jako zespół.
+ +1 -
dodano: 11.11.2018, 20:25, #2 Nie redaktor [31.0.81.201]
Cztery bramki u siebie po ryju?
Noooo, urwa! Co jest grane!?!?
Ci sami w pył rozbili 5-1 real a teraz taki wynik?
Panie Valverde czy jak tam - natychmiast kilku kombatantow na lawke na pare kolejek i bez litosci.
Wtedy cos z tego bedzie.
Kompromitacja...
+ 0 -
Poziom: 84
dodano: 11.11.2018, 18:43, #3 Pustelnik
⚽ Piękny prezent zrobili mi chłopaki na 100-lecie niepodległości...
Co to w ogóle było,gra na podwórku❓
Czas skończyć z wystawianiem ludzi za zasługi bo to zaczyna wyglądać żałośnie.
Teraz już wkładają nam cztery sztuki na własnym terenie no to jak tak dalej pójdzie niedługo będą manity.
W dwunastu kolejkach 18 w sieci no to brawo.
Ale u Valverde po staremu,możesz być zajechany jak koń a on wystawi cię do podstawy bo takie ma metody.
Tak było w Bilbao i tak jest w Barcelonie.
Zobaczymy jak długo.
+ 0 -
Poziom: 66
dodano: 11.11.2018, 18:30, #4 LukiGK1
Ja już na prawdę nie wiem co się z nimi dzieje? W meczach z topowymi drużynami gramy dobry futbol, a ze średniakami i ogórkami w lidze jakby bez motywacji wychodzimy na murawę i myślimy, że mecz wygra się sam. Zrozumiałbym to jak byśmy grali składem po rotacji, ale dzisiaj od pierwszych minut wybiegła pierwsza jedenastka. Były sezony, w których na Camp Nou każdy z nami przegrywał. Magia tego obiektu była ogromna. Piłkarze chyba za bardzo się do tego przyzwyczaili. Wysoko wygrany klasyk nie zagwarantuje kolejnych takich wygranych w meczach u siebie z resztą drużyn. Ter Stegen zaskoczył pierwszym błędem od niepamiętnych czasów, ale nie powinniśmy mieć do niego żadnych pretensji, bo akurat kto jak kto, ale ten facet grał w kilkudziesięciu ostatnich meczach rewelacyjnie i nie raz ratował nam skórę. To blok defensywny po raz kolejny zawiódł. Kto to widział stracić aż cztery gole z Betisem na CN!? Valverde ma spory ból głowy i w tym momencie w jego gabinecie powinien włączyć się alarm. Sezon zaczyna nabierać tempa i mimo, że po tej kolejce prawdopodobnie będziemy nadal na fotelu lidera to nie znaczy, że sytuacja jest dobra. Jest jeszcze do zaakceptowania, ale jak szybko czegoś nie zmienimy to w styczniu jak nam przyjdzie grać mecze co trzy dni będzie klapa.
Za tydzień wyjazd na Atletico, rywal z najwyższej półki, a z takimi w tym sezonie sobie radzimy. Ale mistrzostwo wygrywa się w meczach ze słabszymi, bo takich jest więcej. Taka dyspozycja to raczej efekt psychologiczny niż fizyczny. Przed trenerem długa rozmowa z piłkarzami. Wierzę w naszych graczy. Na szczęście fotel lidera jeszcze jest z nami.
+ +1 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.