QUIZ

Sprawdź swoją wiedzę na temat Luisa Suareza! ROZWIĄŻ QUIZ

ESPANYOL - FC BARCELONA

08.12.2018, godzina 20:45 miejsce: Estadi Cornellà-El Prat, Barcelona, sędzia spotkania: Del Cerro C.

Espanyol 0:4

do przerwy
0:3
FC Barcelona

Abrakadabra i dzieje się magia

Relacje Patryk Tabak @08.12.2018 | Przeczytano 373 razy

Abrakadabra i dzieje się magia
Źródło: Mundo Deportivo

Po fantastycznym meczu Barcelona pokonała na wyjeździe Espanyol aż 4:0!

Reakcja na stratę pięciu punktów w dwóch kolejnych meczach ligowych była właściwa. Nie bardzo dobra, ale właściwa. Pomimo trzech wygranych z rzędu Duma Katalonii nie prezentowała jednak olśniewającej formy. Było dobrze, ale nie bardzo dobrze. Do dzisiaj.

Wszyscy spodziewali się ciężkiej przeprawy - pomimo dość dobrych statystyk w meczach rozgrywanych na Cornellà El-Prat, przeważnie te spotkania są bardzo ciężkie. Do niedawna starcia pomiędzy Espanyolem a Barcą były najbardziej brutalnymi w La Liga. Dzisiaj jednak Barcelona zakryła praktycznie wszystkie atuty Papużek. Od pierwszych minut prezentowała się lepiej i stosunkowo szybko objęła prowadzenie. W 16. minucie Leo Messi kapitalnie uderzył z rzutu wolnego podyktowanego po faulu na nim samym kilka metrów przed szesnastką. Uderzenie było fenomenalne i Diego López nie miał nic do powiedzenia. Jeśli ta sytuacja nie przekonała niedowiarków do geniuszu Argentyńczyka, to musiało to nastąpić dziewięć minut później. Argentyńczyk w sobie tylko znany sposób utrzymał się przy piłce przed polem karnym, mimo otoczenia przez kilku rywali, następnie zagrał do Dembélé, a ten przełożył sobie piłkę na prawą nogę i fenomenalnie dokręcił ją w okienko bramki Espanyolu. Gospodarze próbowali jakkolwiek zaskoczyć obronę Barcelony, jednak była ona bardzo szczelna i nie przepuszczała prostopadłych piłek posyłanych przez pomocników Papużek. Jeśli już dochodziło do strzałów, to albo mijały one bramkę, albo Ter Stegen nie miał najmniejszych problemów z interwencją. Ostatni cios w pierwszej połowie został zadany w jej końcówce - Dembélé posłał prostopadłą piłkę do Suàreza, ten podciągnął niemal do samej linii końcowej i z praktycznie zerowego kąta zdobył trzecią bramkę dla Barcy. Do przerwy wysokie prowadzenie i bodaj najlepsza pierwsza połowa ekipy Valverde w tym sezonie!

Druga połowa rozpoczęła się od lekkiego przestoju. Barcelona rozpoczęła słabiej i z mniejszą intensywnością, co próbował wykorzystać Espanyol, jednak bez wymiernych efektów. Dzisiaj jednak taką postawę można było zrozumieć - w porównaniu do poprzednich meczów Duma Katalonii prowadziła 3:0 i mogła sobie pozwolić na chwilę rozluźnienia. Wciąż dało się odczuć, że ten mecz jest absolutnie pod kontrolą przyjezdnych. Po dłuższej chwili spokoju i strzałach, po których mógł wykazać się López, przyszedł czas na kolejny cios. W 65. minucie Leo Messi znów fenomenalnie uderzył z rzutu wolnego, tym razem z dalszej odległości niż w pierwszej połowie. 4:0! Chwilę później "manitę" mógł zapakować Coutinho, wprowadzony chwilę wcześniej za Dembélé, jednak na posterunku był López. W 74. minucie szansę otrzymał... VAR. Óscar Duarte zdołał pokonać Ter Stegena, jednak był na pozycji spalonej, co system wideoweryfikacji wychwycił. Kolejny argument za tym, że wprowadzenie powtórek do piłki nożnej było świetnym rozwiązaniem. Chwilę później Ernesto Valverde dał kilka minut Munirowi oraz Denisowi, jednak nie wpłynęli oni na końcowy rezultat. Barcelona wygrywa 4:0!

Dzisiejsze spotkanie pokazało, że ta drużyna jest zdolna do wielkich rzeczy. Dzisiaj Barcelona udowodniła, że futbol Ernesto Valverde nie musi być nudny i przewidywalny. Pierwsza połowa była magiczna (przynajmniej jeśli chodzi o ten sezon). Choć oczywiście zdarzały się błędy, to cały zespół stanął na wysokości zadania, grał na wysokiej intensywności, szybko wymieniał podania i stwarzał kolejne sytuacje. Taką Barcelonę chce się oglądać!


Źródło: Barca.pl

Tagi: Barca, Espanyol, fc barcelona, FCB, Hiszpania, La liga, Relacje

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (2 opinie) Obserwuj

Poziom: 84
dodano: 09.12.2018, 08:41, #1 Pustelnik
⚽ Szykowałem się na wielki bój o każdy metr boiska a obejrzałem spotkanie profesora z gimnazjalistą...
Głównym architektem takiego stanu rzeczy był oczywiście Leo Messi.
A skoro piąty piłkarz śmiesznego plebiscytu o pozłacaną piłkę
dał taki show to ci,których ”znafcy” futbolu umieścili przed nim pewnie powalili by mnie z nóg.
Ale dosyć złośliwości,skupmy się na meczu.
Nasi zagrali dokładnie tak jak sobie życzyłem,wysoki pressing i skuteczność do bólu no i po pierwszej połowie Cornellà-El Prat
zaczęło się opróżniać.
Papużki w przeciwieństwie do poprzednich derbowych meczów tym razem chciały zagrać z nami w piłkę ale boleśnie się przekonały jaka różnica klas dzieli oba kluby.
Brawa należą się także Valverde,tym razem idealnie zestawił drużynę
,która z małymi wyjątkami w drugiej połowie nie dała rywalom oddychać i sprawiła,że papużki zostały zamknięte w klatce.
+ +1 -
Poziom: 58
dodano: 08.12.2018, 22:54, #2 ZLATKO
Najlepszy mecz w tym sezonie obok El Clasico. Pierwsza połowa to popis naszej dominacji nad lokalnym wrogiem. Dominacji największej od tego spotkania z 2010 roku:
https://www.youtu(...)OH78DO2w
Messi niezmiennie od wielu lat najlepszy drybler, najlepszy strzelec, najlepszy asystent i najlepszy wykonawca rzutów wolnych na świecie. To jego gra decyduje o tym, że jest najlepszy na świecie, a nie głosowania w plebiscytach. Cieszy tak wielka dominacja i kontrola gry na trudnym terenie, mimo braku Arthura. Suarez szybko po kontuzji wrócił do strzelania, a Dembele po raz kolejny świetnie odpowiada swoim krytykom. Miło, że Ter Stegen po raz kolejny zachował czyste konto :)
+ 0 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.