QUIZ

Twierdzisz, że dużo wiesz o Leo Messim? Sprawdź swoją wiedzę o gwieździe FC Barcelony! ROZWIĄŻ QUIZ

FC BARCELONA - LEGANÉS

20.01.2019, godzina 20:45 miejsce: Camp Nou, Barcelona, sędzia spotkania: Bengoetxea R., widzów: 50670

FC Barcelona 3:1

do przerwy
1:0
Leganés

Bramki:

Ousmane Dembélé (32.)

Luis Suárez (71.)

Lionel Messi (90+2)

Kartki:

Sergio Busquets (12.)

Carles Aleñá (54.)

Sergi Roberto (60.)

Ogórki walczyły, ale mizeria i tak zrobiona

Relacje Patryk Tabak @20.01.2019 | Przeczytano 795 razy

Ogórki walczyły, ale mizeria i tak zrobiona
Źródło: Mundo Deportivo

Barcelona pokonała na Camp Nou Leganés 3:1. Bramki zdobyło całe ofensywne trio -  Ousmane Dembélé, Luis Suarez oraz Leo Messi.

Barcelona przed rozpoczęciem meczu z Leganés już wiedziała, że jej największy, w tym momencie, konkurent do mistrzostwa punktów nie stracił. Atlético pewnie pokonało znajdującą się na dnie tabeli Huescę 3:0 i zbliżyło się do Katalończyków na dwa oczka. Podopieczni Ernesto Valverde musieli więc odpowiedzieć i utrzymać bezpieczną przewagę nad wiceliderem.

Trener Barcelony zaskoczył już na samym początku. Na ławce mecz rozpoczęli Leo Messi i Ivan Rakitić, w wyjściowym składzie zobaczyliśmy z kolei Thomasa Vermaelena oraz Carlesa Aleñę. Przebieg spotkania nikogo nie zaskoczył - Duma Katalonii utrzymywała się przy piłce i stopniowo przemieszczała się w stronę pola karnego Los Pepineros. Dobry początek meczu notował w szczególności Ousmane Dembélé, który efektownie dryblował i radził sobie z obrońcami rywali. W poczynaniach gospodarzy brakowało jednak dokładności i spokoju. Na pierwszego gola kibice zgromadzeni na Camp Nou musieli poczekać do 32. minuty. Wtedy to świetną kontrę rozpoczętą przez Piqué wykończył Ousmane Dembélé. Wielką rolę w tej akcji odegrali także Carles Aleñá oraz Jordi Alba, który ostatecznie asystował Francuzowi. Katalończycy po zdobyciu bramki od razu chcieli pójść za ciosem, jednak nie zdołali pokonać Cuellara po raz drugi. Najlepszą sytuację zmarnował Coutinho, po strzale którego piłka minęła słupek.

Drugą połowę odważnie rozpoczęli piłkarze Leganés, jakby chcąc pokazać, że nie składają broni. Choć Barcelona odpowiedziała w postaci dwójkowej akcji Dembélé z Coutinho czy strzału Piqué, to najkonkretniejsi byli Los Pepineros. Ogórki w 57. minucie zdołały wyrównać stan meczu. Piłkę na prawą stronę do En-Nesyriego zagrał Nyom, poważnie pomylił się Jordi Alba umożliwiając temu pierwszemu dośrodkowanie w pole karne, gdzie już czekał Martin Braithwaite. Duńczyk dopełnił formalności i wprawił Camp Nou w osłupienie. Ernesto Valverde zareagował praktycznie natychmiastowo - na murawie pojawili się Leo Messi oraz Ivan Rakitić. Chwilę później Katalończycy znów objęli prowadzenie. Z dystansu uderzył wprowadzony parę minut wcześniej Messi, bramkarz sparował strzał, jednak z dobitką pospieszył Suárez. Arbiter konsultował jeszcze sytuację z wozem VAR, gdyż istniało podejrzenie, że Urugwajczyk faulował Cuéllara. Wszystko odbyło się jednak zgodnie z przepisami i Barcelona po raz drugi w tym meczu prowadziła. Los Pepineros nie poddali się jednak i w końcówce spotkania mogli wyrównać. Oko w oko z Ter Stegenem stanął Santos, który urwał się Vermaelenowi, jednak piłka po jego strzale minęła bramkę. Duma Katalonii decydujący cios wyprowadziła już w doliczonym czasie gry. Swoją obecność na boisku zapisaniem się w protokole meczowym potwierdził Leo Messi. Argentyńczyk wykorzystał podanie Alby i ustalił wynik meczu.

Wygrana z Leganés pozwoliła Barcelonie umocnić się na pozycji lidera. Duma Katalonii ma na koncie 46 punktów i o pięć oczek wyprzedza Atlético. Nad Realem ma niezmiennie dziesięć punktów przewagi.


Źródło: Barca.pl

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (5 opinii) Obserwuj

Poziom: 84
dodano: 21.01.2019, 09:30, #1 Pustelnik
⚽ Mecz,kto chciał obejrzeć to obejrzał i wie jak wyglądała sytuacja na boisku więc nie o meczu wtrącę dwa słowa a o jednym z jego uczestników.
Coutinho...co się z tym chłopem dzieje to nie wie nawet czarnoksiężnik z krainy Oz.
Jeszcze do niedawna mówiliśmy o nim że crack a dzisiaj to cień piłkarza,który pęta się po boisku bez ładu i składu i nie wie co ze sobą zrobić.
Odkąd Dembele wszedł na wyższy poziom i zdecydowanie wygrywa rywalizację z Brazylijczykiem tak Filipek zjechał z formą na niższy panel i nie za wiele mamy z niego pożytku.
Jego repertuar zwodów jest tak ubogi że cała Hiszpania wie w którą stronę będzie łamał akcję i rywale bez problemu sobie z nim radzą.
A poza tym stale wygląda na zapłakanego gościa,który nie potrafi cieszyć się z życia.
Może teraz,po urazie Dembele coś drgnie z jego formą bo jednak 160 baniek do czegoś zobowiązuje.
+ 0 -
dodano: 21.01.2019, 09:37, #2 Nie redaktor [31.0.69.219]
Juz śpieszę z pomocą. Z odpowiedzią.
Za mało widzi w grze, za duzo kiwa i za dlugo trzyma pilke. Nie wie do kogo i jak zagrac.
Warto aby mu ktos to wytłumaczył.
+ 0 -
dodano: 20.01.2019, 23:36, #3 Nie redaktor [31.0.69.219]
Widze ze nievtylko ja zauwazylem pewne cechy Ronaldińjo w dzisiejszej grze Dembelika.
To wypuszczanie m.in sobie pilki i szybki start. Oczywiscie dobry drybling takze.
Ma chlopak talent. Oby nie mial zbyt dlugiej przerwy.
A sam mecz?
Trzy punkty i 3-1.
Teraz Sevilla na tapetę.
+ +1 -
Poziom: 58
dodano: 20.01.2019, 23:04, #4 ZLATKO
Obie połowy były zaprzeczeniem. Pierwsza spokojna, pod kontrolą, wydawało się, że powoli zmierzamy do celu. W drugiej sprawy nieco się skomplikowały i zrobiło się nerwowo. Nie tylko w sprawach czysto sportowych. Wejście Messiego zrobiło różnicę. Dembele zrobił dzisiaj efektowne show porównywalne z występami Ronaldinho czy Neymara w Barcelonie. Oby to nie było nic poważnego. Mam również nadzieję, że Roberto wróci do formy. Od powrotu do kontuzji wygląda słabo. Jest mało konkretny w ofensywie i zagubiony w defensywie. Obecnie zdecydowanie Semedo>Roberto. Poza tym fajny występ zaliczył Alena. Oczywiście chłopak nie potrafi jeszcze być ciągle pod grą i regularnie przyspieszać grę, ale w akcjach na małej przestrzeni zarówno indywidualnych jak i zespołowych udowadnia, że posiada DNA Barcelony i ma prawo myśleć o zrobieniu kariery w naszych barwach. W środę z Sevillą stawiam na Vidala w 1 składzie. Valverde na tak trudnym terenie z dość agresywnym rywalem po raz kolejny będzie próbował jakoś zbalansować techniczną grę z walecznością i twardą walką w środku pola. Sevilla jest ostatnio w słabszej formie, ale u siebie w pucharze mogą być bardziej zmobilizowani.
+ +1 -
Poziom: 1
dodano: 20.01.2019, 22:43, #5 PhilCoutinho007
Mecz wygrany, zdobyte 3 punkty najważniejsze, ale kontuzja Dembele to poważna strata dla niego. Chłopak miał już swoją życiową formę.
+ +1 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.