QUIZ

Sprawdź swoją wiedzę o Klubowych Mistrzostwach Świata! ROZWIĄŻ QUIZ

FC BARCELONA - VALENCIA

02.02.2019, godzina 18:30 miejsce: Camp Nou, Barcelona, sędzia spotkania: Mallenco A., widzów: 76789

FC Barcelona 2:2

do przerwy
1:2
Valencia

Bramki:

Lionel Messi (39. karny)

Lionel Messi (64.)

Kartki:

Sergi Roberto (31.)

Ivan Rakitić (45+2)

Jordi Alba (90+1)

Kolejnej remontady nie było. Podział punktów na Camp Nou

Relacje Patryk Tabak @02.02.2019 | Przeczytano 353 razy

Kolejnej remontady nie było. Podział punktów na Camp Nou
Źródło: Mundo Deportivo

Barcelona zremisowała u siebie z Valencią 2:2 w meczu 22. kolejki La Liga.

Meczem z Valencią Barcelona rozpoczynała do tej pory najciężej zapowiadający się miesiąc w tym sezonie. Tuż po spotkaniu z Nietoperzami na Katalończyków czekają bowiem Real Madryt i Athletic Bilbao, a miesiąc przyniesie jeszcze inaugurację fazy pucharowej Ligi Mistrzów i kolejne starcie z Los Blancos. Spotkanie 22. kolejki miało dać odpowiedź, czy fantastyczny występ z Sevillą był pozytywnym odejściem od reguły czy daniem sygnału, że w tym sezonie Barcelona jest najpoważniejszym kandydatem do zdobycia wszystkiego, co tylko możliwe.

Ernesto Valverde zdecydował się na wystawienie Thomasa Vermaelena na środku i Sergiego Roberto na lewej obronie, co ostatecznie okazało się być zgubne w skutkach. Na ławce został również Arthur, a jego miejsce zajął wychowanek - Carles Alena. Niestety okazało się, że zawodnicy wybrani przez szkoleniowca Barcelony mają dzisiaj spore problemy. Nic z tego, że Katalończycy utrzymywali się przy piłce i dominowali - Valencii wystarczyła jedna kontra. Rodrigo po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów podał piłkę do Gameiro, a ten nie miał problemów z pokonaniem Ter Stegena. Obserwując rajd Hiszpana mimowolnie do głowy przychodziła bierność obrony Realu w momencie biegu Ivana Rakiticia w pamiętnym, bo wygranym 3:0, Klasyku na Bernabeu. Istniały ponadto wątpliwości, czy przy rozpoczynaniu kontrataku nie był faulowany Leo Messi, ale Undiano Mallenco zdecydował się uznać bramkę. Kilka minut później było zrobiło się jeszcze trudniej. Zdaniem arbitra Sergi Roberto faulował w polu karnym Denisa Cherysheva. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Dani Parejo i potężnym strzałem pokonał Ter Stegena. Niedługo potem Katalończycy złapali kontakt, również za sprawą rzutu karnego. W polu karnym faulował Toni Lato, a rzut karny wykorzystał Messi. Do przerwy wynik był daleki od oczekiwań.

Druga część spotkania praktycznie w całości przebiegała pod dyktando Dumy Katalonii. Valencia miała fantastyczny wynik i zamierzała go po prostu obronić. Nic więc dziwnego, że Barcelona stwarzała sobie kolejne sytuacje do zdobycia bramki, jednak obrona Nietoperzy była szczelna. Kiedy nie szło, na kłopoty ponownie musiał przyjść Leo Messi. Argentyńczyk otrzymał przed polem karnym piłkę od Vidala i świetnym strzałem pozwolił Barcelonie wrócić do gry. Warto dodać, że chwilę wcześniej Valencia mogła prowadzić 3:1, jednak fenomenalnego dogrania z lewej strony nie wykorzystał Rodrigo. Wydawało się, że Barcelona ma jeszcze sporo czasu na przeprowadzenie tej jednej akcji i wygrania, jednak nic takiego nie miało miejsca. W końcówce na boisku pojawił się jeszcze Malcom i wziął udział w dwóch akcjach ofensywnych, jednak nie był w stanie wpłynąć na odmienienie losów tego spotkania. Ostatecznie na Camp Nou obie ekipy podzieliły się punktami.

Katalończycy powiększyli przewagę w tabeli nad Atletico do sześciu punktów, jednak Los Colchoneros swoje spotkanie rozegrają dopiero jutro. Na wyjeździe zmierzą się z Realem Betis. W środę Barca podejmie z kolei u siebie Real Madryt w pierwszym półfinale Pucharu Króla.

 


Źródło: barca.pl

Tagi: Barca, fc barcelona, FCB, Hiszpania, La liga, Relacje, Valencia

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (5 opinii) Obserwuj

dodano: 02.02.2019, 22:09, #1 Nie redaktor [31.0.68.34]
To ja trochę z innego kąta tym razem.
Nie sądzę, ze jutro Atletico i real zdobędą po trzy punkty.
I oby nie zdobyli.
+ 0 -
Poziom: 1
dodano: 02.02.2019, 22:21, #2 PhilCoutinho007
Nie oszukujmy się, Alaves spuchło i jutro zapłacą Realowi rachunek, a Atletico mimo wyjazdu na Benito Villamarin gra z Betisem, który grał w CdR dogrywkę. Na dodatek Los Colchoneros mieli cały tydzień przerwy.
+ 0 -
Poziom: 84
dodano: 02.02.2019, 21:17, #3 Pustelnik
⚽Lepszy rydz niż nic...
Wy tu piszący i czytający tę stronkę nie wyobrażajcie sobie
że w Barcelonie grają roboty a główny RoboCop Messi będzie co mecz cykał hattricki.
Chłopaki dały z siebie ile mogły a że wynik nie do końca nas zadowala to możemy podziękować Mallenco.
Każdy z naszych po niefortunnej pierwszej połowie gryzł trawę aby odwrócić wynik ale od momentu kiedy strzeliliśmy bramkę na 2:2
zwyczajnie zabrakło sił.
Stanęliśmy jakby każdemu z naszych piłkarzy wrzucili na plecy worek kamieni.
Tak,tak nie da się grać tak intensywnych meczów co kilka dni
a za chwilę Real,zbliża się też liga mistrzów i powiem szczerze,że obawiam się o motorykę tych najważniejszych bo zmiennicy
ciężaru gry raczej na swoje barki nie wezmą.
+ +2 -
Poziom: 1
dodano: 02.02.2019, 21:07, #4 PhilCoutinho007
Niestety ponownie Undiano Mallenco zawodnikiem spotkania. Pierwszej bramki nie powinno być, ponieważ był ewidentny faul na Messim. 2 minuty doliczone przy tym, ile minut ukradł Neto, to jest jakaś kpina. Niezrozumiana przeze mnie w ogóle zmiana Alby za Semedo, który w pierwszej połowie dał nam w ofensywie więcej niż Roberto przez cały mecz. Suárez znowu przeszedł sobie kompletnie koło meczu. Alba nie jedzie za tydzień do San Sames, gdzie będzie bardzo ciężko bez naszego jedynego LO. Messi oczywiście najlepszy, Aleña znakomicie współpracował z Argentyńczykiem i wykorzystał swoją szansę. Pique mimo tego niebezpiecznego zderzenia z Gameiro, zagrał z Vermaelenem bardzo dobry mecz, nie licząc oczywiście pierwszej bramki, ale o niej już mówiłem. No nic, miejmy na dzieje, że tą złość Barça wykorzysta w pozytywnym znaczeniu w półfinale z Realem.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 02.02.2019, 21:08

+ +1 -
Poziom: 58
dodano: 02.02.2019, 20:34, #5 ZLATKO
Barcelona vs Valencia plus sędziowie 2-2. Ligę i tak wygramy. W środę trzeba odreagować kolejną kradzież arbitrów pokonując Real. Najlepiej przynajmniej dwoma golami przewagi.
+ +1 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.