QUIZ

Co wiesz na temat poszczególnych piłkarzy Barcy i Realu? Sprawdź swoją wiedzę w naszym quizie! ROZWIĄŻ QUIZ

FC BARCELONA - REAL MADRYT

06.02.2019, godzina 21:00 miejsce: Camp Nou, Barcelona, sędzia spotkania: Lahoz A., widzów: 92008

FC Barcelona 1:1

do przerwy
0:1
Real Madryt

Bramki:

Malcom (57.)

Kartki:

Nélson Semedo (43.)

Luis Suárez (56.)

Jordi Alba (58.)

Arturo Vidal (88.)

Pierwszy Klasyk na remis!

Relacje Patryk Tabak @06.02.2019 | Przeczytano 610 razy

Pierwszy Klasyk na remis!
Źródło: Daily Express

Barcelona zremisowała na Camp Nou z Realem Madryt 1:1 w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Króla.

W drodze po piąty z rzędu Puchar Króla Barcelona w tym roku trafiła na absolutnie najmocniejszego rywala. Los w półfinale skojarzył ją z Realem Madryt. W pierwszym meczu półfinałowym padł remis 1:1, co w pozycji uprzywilejowanej przed rewanżem stawia Los Blancos.

Mecz rozpoczął się od lepszej gry ze strony przyjezdnych. Królewscy podchodzili wysoko na połowę Barcelony i pokazali, że scenariusz z meczu październikowego, gdy Blaugrana wygrała aż 5:1, nie ma szans się powtórzyć. Niestety bardzo szybko przeszli oni ze słów w czyny. W 6. minucie Benzema po otrzymaniu piłki od Viniciusa zagrał ją wzdłuż do Lucasa Vazqueza, a ten oszukał Lengleta i skierował piłkę do bramki Ter Stegena. Cel, a więc czyste konto, tak ważne przecież w dwumeczu, nie miał więc szans na realizację już po sześciu minutach gry. Co więcej - z każdą kolejną minutą było bliżej do drugiej bramki Realu, aniżeli wyrównania Barcelony. Chwilę po bramce Lucasa świetną sytuację zmarnował Vinicius, który wolał samemu oddawać strzał mając po lewej stronie niepilnowanego Toniego Kroosa. Po stronie gospodarzy najaktywniejszym piłkarzem był Malcom, który próbował wykorzystywać słabą dyspozycję Marcelo. Były piłkarz Girondins de Bordeaux miał świetną okazję do wyrównania w 20. minucie, jednak jego uderzenie wybronił Keylor Navas. Na szczęście dla Brazylijczyka sędzia odgwizdał spalonego, choć gdyby Malcom trafił do siatki, VAR najpewniej uznałby trafienie. Katalończycy stwarzali sobie też okazje po stałych fragmentach gry. W pole karne piłki posyłał wspomniany już Malcom, a próbowali Pique (był blisko) oraz Rakitić (trafił w poprzeczkę). Choć Duma Katalonii próbowała wyrównać, na przerwę z prowadzeniem schodził Real. Niestety - zasłużenie.

Druga połowa również nie sprawiała wrażenia takiej, w której Barcelona za wszelką cenę chce zdobyć bramkę wyrównującą. Jedynym uderzeniem w pierwszych dziesięciu minutach po wznowieniu gry był niecelny strzał Coutinho sprzed pola karnego. Szczęście dopisało jednak podopiecznym Ernesto Valverde kilka minut później. Keylor Navas wyłuskał piłkę spod nóg wychodzącego sam na sam Jordiego Alby, z uderzeniem na pustą bramkę pospieszył Suarez, a futbolówkę z linii bramkowej wybił Ramos. Ta trafiła jednak do Malcoma, który świetnym strzałem dał Barcelonie wyrównanie. Z rozpędu Katalończycy stworzyli sobie kolejną akcję, jednak strzał Coutinho został spokojnie wybroniony przez Keylora Navasa. W tym właśnie idealnym dla Barcy momencie na boisku pojawili się waleczny Arturo Vidal oraz Leo Messi. Argentyńczyk momentalnie ożywił grę w ofensywie i sprawiał spore problemy defensorom Los Blancos. Świetną sytuację w końcówce stworzył sobie jednak Real Madryt. Podobnie jak przy bramce na 1:1 Keylor Navas, tak w 82. minucie zachował się Ter Stegen. Piłka trafiła do Benzemy, ten zagrał do Bale'a, jednak Walijczyk za długo zwlekał z oddaniem strzału i został on zablokowany przez Gerarda Pique. Dumy Katalonii nie było już stać na stworzenie sobie żadnej dobrej okazji. Do przerwy w dwumeczu 1:1!

Rewanż odbędzie się 27 lutego na Santiago Bernabeu. Już teraz wiemy, że jeśli Barcelona chce awansować do finału, będzie musiała w Madrycie zdobyć minimum jednego gola.


Źródło: Barca.pl

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (5 opinii) Obserwuj

Poziom: 84
dodano: 07.02.2019, 07:27, #1 Pustelnik
⚽ Oczekiwania przed meczem miałem duże ale jak miałbym streścić
to co wydarzyło się na Camp Nou to napisałbym
z dużej chmury mały deszcz...
Z nożem na gardle potrafimy przenosić góry
więc mam nadzieję że w rewanżu nie prześpimy połowy meczu
i to my będziemy dyktować warunki.
Wczoraj na zwycięstwo nie zasłużyliśmy więc uważam że remis jest sprawiedliwy ale jak wg słów Valverde wszystkie rozgrywki traktujemy priorytetowo to oczekiwał bym większego zaangażowania i koncentracji przez 90 min a nie tylko przez część meczu.
+ 0 -
Poziom: 66
dodano: 07.02.2019, 03:30, #2 LukiGK1
Klasyk bez polotu, ale jestem pewien, że rewanż będzie zupełnie inny. W ostatnich latach na SB gramy lepiej z Realem niż na własnym obiekcie. No i powrót Leo i Dembele też zrobi swoje. Gorąco czekamy na rewanż. ;)
+ +1 -
Poziom: 58
dodano: 06.02.2019, 23:54, #3 ZLATKO
Mam nadzieję, że doczekam się w rewanżu Messiego wreszcie w podstawowej jedenastce w klasyku. Zdrowi Messi oraz Dembele i awans będzie nasz. Klasyk bez fajerwerków z obu stron. Fajnie, że Arthur trzyma wysoki poziom. Brawa należą się również dla Semedo, który po raz pierwszy odkąd do nas zawitał realnie zaczyna zagrażać pozycji Roberto. Malcom takim występem jak dzisiaj daje nadzieję, że będzie u nas solidnym zmiennikiem. Odczuwam pewien niedosyt, bo nie mam żadnych wątpliwości, że jesteśmy lepszą drużyną od Realu. Byle do rewanżu.
+ +1 -
dodano: 06.02.2019, 23:19, #4 Sokol [83.28.170.152]
Malcolm na plus najbardziej się starał. Semedo kocur Arthur wszystkie piłki przez niego przechodziły i nie dawał sobie piłki odebrać jeszcze widoczny Alba reszta trochę uspiona. Tak jak napisał nie redaktor jeżeli chcemy nic nie grać przez pierwsze pół godziny to musimy się utrzymywać przy piłce a w tym meczu real na początku przejął inicjatywe
+ 0 -
dodano: 06.02.2019, 23:08, #5 Nie redaktor [31.0.37.68]
Lahoz to świnia.
Czerwona za druga zolta na koniec dla ramosa za przerwanie akcji faulem na Suarezie.
To obowiazek tej świni z gwizdkiem.
Prawdopodobnie tez nie odgwizdal jednego lub dwoch rzutow karnych po faulu na Suarezie i pod koniec na Messim ramosa. Tak, to byly zagrania nieprzepisowe.

Natomiast szkoda straconej na poczatku bramki.
Taki jest styl obecnej Barcelony ze odpuszcza kompletnie pierwsze pol godziny meczu. I traci bramki i punkty. Nie zawsze dajac rade potem dogonic wynik.
Kompletnie tego nie rozumiem. Majac na poczatku najwiecej sily, truchtają.

Wynik kiepski ale pelnym skladem z Messim i Dembele jest do odrobienia i awansu.
Trzeba grac.
+ 0 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.