QUIZ

Co wiesz na temat najgorętszego meczu na całym świecie? Sprawdź swoją wiedzę! ROZWIĄŻ QUIZ

FC BARCELONA - REAL VALLADOLID

16.02.2019, godzina 20:45 miejsce: Camp Nou, Barcelona, sędzia spotkania: Munuera J., widzów: 67435

FC Barcelona 1:0

do przerwy
1:0
Real Valladolid

Z beniaminkiem po karnym. Test niezaliczony

Relacje Patryk Tabak @16.02.2019 | Przeczytano 572 razy

Z beniaminkiem po karnym. Test niezaliczony
Źródło: Mundo Deportivo

Barcelona pokonała na Camp Nou Real Valladolid 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Leo Messi z rzutu karnego.

Ten mecz miał i mógł pokazać wiele rzeczy. Po pierwsze - mógł pokazać, że Ernesto Valverde, który dopiero co przedłużył kontrakt, potrafi zagwarantować widowiskową grę z takim rywalem jak Real Valladolid. Po drugie - mógł pokazać, że kluczowi piłkarze Barcelony są w formie. Po trzecie wreszcie - powinien pokazać, że Barcelona jest w formie przed najważniejszymi meczami sezonu. Nie pokazał ani jednej z tych rzeczy.

Zaczęło się od składu. Luisa Suareza zastąpił Kevin-Prince Boateng, ale Malcom pozostał na ławce rezerwowych i po świetnym w jego wykonaniu El Clasico jeszcze nie powąchał murawy. Dość jednak o nieobecnych. Początek meczu był dość żywy, choć brakowało klarownych sytuacji do zdobycia bramki. Na skrzydłach próbowali coś zrobić Leo Messi wraz z Ousmanem Dembele, jednak bez skutku. Pierwszy celny strzał, choć absolutnie niegroźny i prosto w bramkarza, oddał Kevin Prince-Boateng w 9. minucie. Kiedy już Katalończycy doszli do dobrej sytuacji, na drodze stawali obrońcy gości. Kontrataki Valladolid były zbyt niedokładne, a gdy już zakończyły się strzałem, to okazywał się on niecelny (jak ten Sergiego Guardioli). Barcelona obudziła się na dobre w końcówce pierwszej połowy. Najpierw Leo Messi oddał groźny strzał zza pola karnego, po którym piłka minęła słupek, a następnie Michel Herrero sfaulował w polu karnym Gerarda Pique. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Leo Messi i pewnie pokonał bramkarza. Do przerwy 1:0, ale styl - bardzo, bardzo słaby.

Druga odsłona rozpoczęła się od groźnego uderzenia ze strony gości. Sergi Guardiola w dobrej sytuacji pomylił się o centymetry. Następnie show na Camp Nou dał wychowanek Barcelony, stojący w bramce beniaminka La Liga. Jordi Masip, bo o nim mowa, obronił groźne uderzenia Leo Messiego i Boatenga. W międzyczasie Argentyńczyk oddał jeszcze niecelny techniczny strzał. W 60. minucie Ernesto Valverde zdecydował się zmienić ghańskiego napastnika, w zamian za niego wprowadzając oczywiście Luisa Suareza (Urugwajczyk musiał przecież wejść i nie mógł odpocząć choć jednego pełnego meczu pomimo korzystnego wyniku). Niedługo potem El Pistolero wyszedł sam na sam z Masipem, jednak i tym razem bramkarz okazał się lepszy. Obronił także dobitkę Messiego w tej samej akcji. W 84. minucie faulowany w polu karnym był Philippe Coutinho. Do jedenastki po raz drugi w tym meczu podszedł Leo Messi, jednak tym razem nie potrafił pokonać świetnie dysponowanego portero Realu Valladolid. Jordi Masip, który zasłużył tego wieczoru na tytuł piłkarza meczu, w ostatniej akcji meczu zdołał jeszcze interweniować po strzale Luisa Suareza. 

Koniec końców Barcelona pokonała u siebie Real Valladolid 1:0, odnosząc tym samym pierwsze zwycięstwo w lutym. Ciężko jednak po tym spotkaniu z jakimkolwiek optymizmem podchodzić do najbliższych spotkań. Barcelona zagrała słabo, przewidywalnie i bez polotu, a już we wtorek pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z Lyonem. Za tydzień w lidze Barca zagra na wyjeździe z Sevillą.


Źródło: barca.pl

Tagi: Barca, fc barcelona, FCB, La liga, Real Valladolid, Relacje

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (2 opinie) Obserwuj

Poziom: 84
dodano: 17.02.2019, 08:20, #1 Pustelnik
⚽ Jak nie idzie to dobre i 1:0...
Gdybyśmy tego meczu nie wygrali to była by to największa niesprawiedliwość w dziejach ludzkości.
Przy normalnej dyspozycji,nie grając wyrafinowanej piłki
ten mecz powinniśmy zakończyć manitą ale mieliśmy przed sobą
Masipa który rozegrał mecz życia i powiem coś co nie spodoba się naszym fanom ale trzymałem za niego kciuki aby nasi go nie upokorzyli.
Mnie to 1:0 wystarczy a poważne mecze zaczniemy rozgrywać od teraz.
Na przełomie miesiąca okaże się co jesteśmy warci
i czy mamy trenera stratega czy trenuje nas Franciszek Smuda.
+ +1 -
dodano: 16.02.2019, 22:57, #2 Nie redaktor [37.248.164.179]
Oprocz rewanzu z Sewilla i meczu jesienia z realem, gra wlasciwie bez wiekszego polotu caly czas. Stąd...nic nowego. Niestety.
We wtorek bedzie zapewne zupelnie inny mecz, bo to LM
W tej fazie kazdy gra absolutnie na calego.
+ 0 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.