QUIZ

Twierdzisz, że dużo wiesz o Leo Messim? Sprawdź swoją wiedzę o gwieździe FC Barcelony! ROZWIĄŻ QUIZ

Arthur: Modlę się, żeby Neymar wrócił do Barcelony

Wywiady Patryk Tabak @25.12.2018 | Przeczytano 853 razy

Arthur: Modlę się, żeby Neymar wrócił do Barcelony
Źródło: Mundo Deportivo

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, Arthur udzielił obszernego wywiadu Mundo Deportivo.

Jak się czujesz po urazie, który wykluczył cię z gry w czterech meczach?

Jestem szczęśliwy. Każdy zawodnik chce być zawsze na boisku i pomagać drużynie. Nie ma nic lepszego od powrotu na Camp Nou przy wsparciu wszystkich kibiców.

W Brazylii również miałeś problem ze ścięgnami. Jest konieczność poddania się jakiemuś leczeniu?

Nie. Przerwa w grze była bardzo ważna, która pozwoliła oddalić widmo poważniejszej kontuzji. To było przeciążenie. Kontynuowanie gry mogło spowodować, że byłoby jeszcze gorzej. Rozmawiałem z lekarzami i trenerami i podjęliśmy taką decyzję, żeby być w dobrej formie w dalszej części sezonu. Zrobiłem jeden krok w tył, by następnie zrobić dwa do przodu.

Dużo zmieniła Barcelona w twoim życiu?

Tak, właściwie to zmieniła wszystko. Zarówno na boisku, jak i poza nim. Choćby media społecznościowe. Odpowiedzialność wzrosła, ponieważ jestem w jednej z najlepszych drużyn na świecie. Stałem się bardziej profesjonalny. I oczywiście także lepszym piłkarzem.

Musiałeś też zmienić swoją dietę.

Bardzo lubiłem stek, polędwicę, teraz także jem ryby. Na szczęście w Barcelonie jest wiele opcji dobrego jedzenia. Staram się jeść także mniej węglowodanów.

Jesz w Ciutat Esportiva, aby jak najlepiej przestrzegać diety?

Czasami, ale rzadko. Mam w domu kucharza, który jest w stałym kontakcie z dietetykiem Barcelony. To on w głównej mierze ustala menu i przekazuje je kucharzowi, który przygotowuje mi posiłki.

Ani w Goianie, mieście w którym się urodziłeś, ani w Porto Alegre, nie miałeś plaży. Teraz postanowiłeś mieszkać blisko niej.

Tak, osobiście uwielbiam plażę, a ponieważ wcześniej nie miałem takiej możliwości, postanowiłem zamieszkać blisko niej. Teraz, zimą, nie robię zbyt wiele, ale kiedy przyjdzie lepsza pogoda, z pewnością będę dobrze się bawił.

Co dotychczas najbardziej spodobało ci się w Barcelonie?

Prawdę mówiąc... wszystko. Od architektury, która jest niesamowita, przez góry, jak na przykład Montjuïc, aż po ogromną powierzchnię barcelońskiej plaży czy Castelldefels.

Nie wiem, czy największym komplementem pod twoim adresem nie jest to, że mówi się, że z tobą na boisku Barcelona jest znów kojarzona ze swoim stylem.

Z pewnością. Każdy człowiek na świecie lubi otrzymywać komplementy, ja też. Cieszę się z tych pochwał, ale jestem pewien, że to nie Arthur sprawia, że Barcelona gra dobrze. W zespole jest wiele fantastycznych cracków.

Jak zareagowałeś, gdy Leo Messi powiedział, że spośród wszystkich nowych piłkarzy to ty zaskoczyłeś go najbardziej?

Na początku myślałem, że to jest żart, ponieważ usłyszałem to od mojego taty, który lubi dużo żartować. Powiedziałem mu "przestań, przestań żartować". Odpowiedział mi że nie żartuje, że to jest prawda. Potem włączyłem komputer, najpierw zobaczyłem to w jakimś tekście, a potem obejrzałem na wideo. Byłem bardzo zaskoczony. Otrzymanie pochwał od najlepszego zawodnika na świecie... Te dziesięć minut były dla mnie minutami chwały, byłem oszołomiony. Takie komplementy mi pomagają, ponieważ dają mi pewność siebie. Musze odwdzięczyć się za wsparcie, które zawsze okazywał mi nie tylko Messi, ale także pozostali koledzy.

Wcześniej marzyłeś o tym, by grać u jego boku. Teraz to marzenie się spełniło. Jak to jest?

Mieszanka szczęścia i szaleństwa. Niedawno wyobrażałem to sobie, gdy widziałem go w telewizji. A teraz widzą mnie pośród tych wszystkich cracków jak Messi, Piqué, Busquets... Czasami muszę się szczypać, aby naprawdę uwierzyć w to, że mogę grać u jego boku.

Neymar przyjeżdżał do Barcelony kilka razy w tym roku, raz był nawet widziany z tobą. Chciałbyś, żeby znów grał w Barcelonie?

Osobiście modlę się, żeby Neymar wrócił do Barcelony. Jest bezdyskusyjnym crackiem. Im lepsi gracze będą w naszym zespole, tym lepiej dla nas. Nie wiem, czy są jakieś negocjacje, czy w ogóle jest możliwość, żeby on wrócił. Byłbym jednak bardzo szczęśliwy, gdyby tak się stało. To mój przyjaciel i profesjonalny piłkarz, którego bardzo podziwiam.

Do pierwszej drużyny pukają dwaj młodzi wychowankowie - Carles Aleñá i Rigui Puig. Jak ich postrzegasz?

Riqui miał okazję pokazać się w presezonie w Stanach Zjednoczonych. Ma dużą jakość, podobnie zresztą jak Aleñá, to dwaj zawodnicy, którzy dadzą bardzo dużo Barcelonie. Aleñá ma już swoje szanse i odpowiada na nie, jestem z jego powodu szczęśliwy.

W Pucharze Króla zagracie z Levante. Jak oceniasz to losowanie?

Kiedy myślisz o wielkich rzeczach i wygrywaniu tytułów, nie możesz wybierać i grymasić. Kibice są gotowi na wielkie starcia, takie jak w Lidze Mistrzów. Wiemy, jakie są nasze zalety, jesteśmy świadomi swojej jakości.

Coutinho pada ostatnio ofiarą krytyki, ponieważ oczekuje się od niego więcej. Jak to odbiera?

Jest spokojny, ponieważ to crack, już to pokazał. Potrzebuje trochę czasu na dojście do siebie po kontuzji, by wejść na swój poziom, tak jak ja. To coś normalnego wewnątrz futbolu. Coutinho pokazał już swoją jakość i będzie zdobywał bramki i pomagał drużynie.

A Dembélé?

Moim zdaniem Ousmane nauczył się już na swoich błędach, gdy ludzie zaczęli się nimi interesować. Wszyscy popełniamy błędy i musimy się na nich uczyć. Wszyscy - zarówno Dembélé, jak i ja czy ty. Najważniejsze, żeby ludzie go wspierali. To, co on robi na boisku, jest spektakularne i po prostu na to zasługuje.

Niedawno miałeś opcję spotkania się z Andrésem Iniestą - jednym ze swoich idoli. Jak opiszesz ten moment?

To mój idol, którego oglądałem, jak byłem dzieckiem. Ten moment, w którym go poznałem, był niesamowity. Miałem gęsią skórkę. Nie wiedziałem, że ma przyjechać i była to dla mnie fantastyczna niespodzianka. Przyjął mnie bardzo dobrze. Jestem mu wdzięczny, że potraktował mnie normalnie, można powiedzieć, że zostałem naznaczony na całe życie i na całą karierę w Barcelonie.

Xavi powiedział, że kiedy zobaczył twoją grę, bardzo przypominałeś mu jego samego.

Kiedy zobaczyłem te słowa pierwszy raz, pomyślałem, że to kłamstwo. Nie bardzo zdaję sobie sprawę z tego, co piszą gazety, poświęcam wolny czas na oglądanie serialu lub uczenie się hiszpańskiego. Moja mama mi to powiedziała, więc pomyślałem, że to kolejny żart, tak jak ten z Messim.

Wyobrażasz sobie grać w Barcelonie, gdy trenerem będzie właśnie on?

Dla mnie on i Iniesta byli najlepszymi pomocnikami, jakich oglądałem. Chciałbym, żeby ich kariera trwała dłużej, ponieważ miałbym się od kogo uczyć. Jeśli jednak przejdą na emeryturę już tego lata, z pewnością można stwierdzić, że będą crackami także jako trenerzy.

Jak podsumowałbyś 2018 rok?

Był najlepszym w moim życiu. Największe marzenia z dzieciństwa, czyli założenie koszulki Barcelony i reprezentacji, spełniły się. Żyję marzeniami, owocami ciężkiej pracy, wysiłku. Muszę podziękować za ten rok bardziej, niż za jakikolwiek inny. To moment, aby podziękować wszystkim, którzy mi pomogli, rodzinie, Bogu... Ten rok był zdecydowanie najlepszym w moim życiu.

Czego mogę życzyć ci na 2019, aby był jeszcze lepszy?

Przede wszystkim zdrowia dla wszystkich, bez niego nie jesteśmy w stanie niczego zrobić. A potem... pucharu. Ligi Mistrzów, mistrzostwa, Pucharu Króla. A najlepiej ich trzech razem.

Jakie masz świąteczne tradycje?

Idziemy do domu mojej cioci, siostry mojego brata, i spędzamy tam razem wigilię. Zbieramy się 25 grudnia. Następnego dnia to powtarzamy albo idziemy do mojego domu. Najczęściej jemy kaczkę.

Czy widzisz Real Madryt liczący się w lidze i Lidze Mistrzów?

W tym sezonie nie zawsze im wychodziło, ale niedawno wygrali Klubowe Mistrzostwo Świata. Nie można ich nie doceniać, ponieważ mają u siebie wiele cracków. Generalnie zaskoczył mnie poziom hiszpańskiej piłki, takie drużyny jak Alavés czy Betis. Są to drużyny, które mogą cię pokonać, jeśli wychodząc na boisko myślisz, że mecz jest już wygrany.


Źródło: Mundo Deportivo

Tagi: Arthur, Barca, fc barcelona, FCB, Hiszpania, La liga, Neymar, Wywiady

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze (3 opinie) Obserwuj

Poziom: 58
dodano: 26.12.2018, 11:28, #1 ZLATKO
Jedno jest pewne. Drużyna jest zdecydowanie na tak. To nie pierwszy zawodnik, który bardzo ciepło wypowiada się o ewentualnym powrocie Neymara. Właściwie wszyscy ważni piłkarze mówili już w podobny sposób. Z drugiej strony zarząd może być na nie z powodów wizerunkowych. Po tym transferze narosło napięcie, a nawet mały konflikt(w tym finansowy) na linii Neymar - zarząd Barcelony. Dla mnie sprawa jest niejasna. Nie wiem czy te wszystkie doniesienia łączące Neymara z Realem były/są prawdziwe. Nie chciałbym, aby przyszedł do nas piłkarz, który na poważnie rozważał grę u naszego odwiecznego wroga. Jeśli to bzdura to nie miałbym specjalnych oporów co do powrotu Brazylijczyka. Konfliktu w drużynie nie byłoby, bo jak widać zespół jest na tak.
+ 0 -
Poziom: 8
dodano: 26.12.2018, 11:09, #2 wodzirey
A my go nie chcemy, mamy Dembele :)
+ 0 -
Poziom: 84
dodano: 26.12.2018, 09:24, #3 Pustelnik
Lepiej będzie jak Melo pomodli się o stabilną formę i o zdrowie dla siebie aby omijały go kontuzje a n€ymarem niech nie zawraca sobie głowy.
+ +1 -
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.