QUIZ

Sprawdź, ile wiesz o karierze Carlesa Puyola! ROZWIĄŻ QUIZ

Boateng: Kiedy miałem 18 lat, byłem królem osiedla, ponieważ miałem pieniądze

Wywiady Marcin Polak @05.02.2019 | Przeczytano 661 razy

Boateng: Kiedy miałem 18 lat, byłem królem osiedla, ponieważ miałem pieniądze
Źródło: Cesar Rangel

Kevin-Prince Boateng udzielił wywiadu hiszpańskiej gazecie La Vanguardia. Opowiedział w nim o swoim transferze do Barcelony, trudnych początkach kariery oraz rasizmie w piłce nożnej. 

Przybyłeś do Barcelony w wieku 31 lat.

Zmieniłem klub prawie na końcu swojej kariery. To była wielka szansa. Gra w Barcelonie to najbardziej ekscytująca rzecz, jaka może się przytrafić piłkarzowi. 

Dlaczego to dla Ciebie takie wartościowe? 

W marcu skończę 32 lata. To nie do pomyślenia, że w tym wieku przeszedłem do FC Barcelony. Każde dziecko marzy, by grać w Barcy. W moim wieku, pobyt tu, to jak sen. 

Jak na transfer zareagowały Twoje dzieci? 

Jermaine ma 10 lat i rozumiał wszystko, ale Maddox ma dopiero 5 lat. Pytał mnie "Będziesz grał z Messim? To niesamowite". Wiedział kim jest Messi oraz, jak wielkim klubem jest Barcelona. Był bardzo szczęśliwy. 

Jak to się stało, że zostałeś napastnikiem?

W Schalke zagrałem dwa, czy trzy mecze na tej pozycji, ale dopiero w Las Palmas stałem się napastnikiem. Quique Setien powiedział mi "Możesz grać, jako fałszywa dziewiątka". Zagrałem tak jeden mecz i strzeliłem bramkę. Mam siłę i technikę do gry na tej pozycji. Dla kogoś w moim wieku to świetna rola. Jako środkowy pomocnik musisz być ciągle w ruchu. Miałbym problem grać na takiej intensywności przez 90 minut. 

Czasem używasz różnych technik w walce o pozycję. 

Trenowałem 3 lata kickboxing, dlatego moje nogi chodzą w różne strony. 

Jak wyobrażasz sobie jutrzejszy mecz, a szczególnie występ Benzemy i Viniciusa? 

Real Madryt to silna drużyna. Benzema strzela ostatnio na zawołanie. Vinicius również mi się podoba, bo gra bez kompleksów. Warto także zwrócić uwagę na Modricia. Jednak my jesteśmy silniejsi i wygramy jutrzejsze spotkanie. 

Jak to jest grać z Messim na treningu?

To niesamowite. Powiem wam szczerze, że gra przeciw niemu jest bardzo ciężka, ale oglądanie go to magia. Widzę w nim Ronaldinho. Sam mógłby wygrywać mecze. Mógłby grać w drużynie z dziesięcioma obrońcami i poradziłby sobie. 

Barcelona ma także wiele młodych talentów. Arthur, Dembele...

Dla mnie Arthur jest fenomenem. Nigdy nie traci piłek, posyła dokładne podania. Ma wielki talent. Dembele jest znany na świecie. Potrafi wejść i odmienić mecz. Jest szybki, ma technikę. To bardzo rzadkie cechy. 

Teraz masz bardzo chłodną głowę, ale nie zawsze tak było. 

Kiedy jesteś młody to robisz wiele szalonych rzeczy. W wieku 18-nastu lat byłem królem osiedla, ponieważ miałem pieniądze. Później pojawił się mój pierwszy syn i dotarło do mnie, że jeśli nie dojrzeję to nic w życiu nie osiągnę. Wielkie kluby nie postawią na ciebie. Nawet, jeśli będziesz grał najlepiej, jak umiesz, ale głowa nie będzie pracować to nic z tego nie będzie. Właśnie dlatego się zmieniłem. 

W pewnym momencie ważyłeś 95 kilogramów. 

Teraz ważę 83 kg. Kiedyś trwała jedna, wielka impreza. W Tottenhamie nie grałem dużo, ale zawsze byłem z kibicami na trybunach. Miałem wtedy 20 lat. Imprezy, wyjścia z kolegami i jadłem wtedy źle. Teraz mam kucharza i uważam co jem. Kiedy jesteś młody to masz wszystko gdzieś, ponieważ pieniądze co miesiąc wpływają na konto. Nie grałem w klubie, ale pieniądze się zgadzały, a przyjaciele utwierdzali mnie w tym, że jestem świetny. 

Mówisz o "przyjaciołach"...

Jest wielu, którzy cię dopingują, ale kiedy nie grasz dwa miesiące, nie trafisz bramki, czy masz gorszy moment, okazuje się, że jesteś sam.

Wciąż trwa walka z rasizmem w piłce. Czy odczuwasz dyskomfort, z powodu dyskryminacji z powodu koloru skóry?

Nie ukrywam się przed niczym. To delikatny temat. To nie tylko dotyka Włochy czy Hiszpanię, ale cały świat. Ostatnio przykra sytuacja przytrafiła się Koulibaliemu. To wielki problem i dotyka nas w każdym momencie życia. Gdy to dotyka mnie, jadę do domu i zapraszam przyjaciół z klubu. 

Czy to największy problem piłki nożnej?

To nie tylko problem klubów czy lig, ale całego społeczeństwa. Zawsze można robić więcej, by to niwelować. Zarówno piłkarze, jak i media. Musimy być w tym razem. Myślę, że trzeba walczyć z tym na poziomie edukacji. Dzieci dorastają i trzeba im pokazywać, że kolor skóry nie ma żadnego znaczenia, jakim jesteś człowiekiem. 

Chciałbyś coś powiedzieć młodym ludziom?

Jeśli macie marzenia, to walczcie o nie. Musicie wierzyć, że wam się uda. Nic więcej. W moim życiu było wiele momentów, kiedy myślałem nad zakończeniem kariery, że nie chcę już więcej grać. Jednak następnego dnia myślałem sobie "Co jest problemem? Krytyka? Problemy rodzinne?". Jeśli wierzysz w siebie, nic nie jest w stanie cię powstrzymać. 


Źródło: La Vanguardia

Tagi: Barca, fc barcelona, FCB, Kevin-Prince Boateng, La liga

Komentarze Disqus

comments powered by Disqus

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.